To ile jest tych części jogi… w końcu?

Zrozumiałam, że świątynia jest wewnątrz mnie i nie może być dostrzeżona poprzez nos, język, dotyk, ucho ani oko. Dostęp do niej odbywa się jedynie poprzez umysł (manas). – Mahabharata XIV.020.009-020

x-mas1

Oczywiście nie jest to dosłowne tłumaczenie pewnego, raczej mało znanego, fragmentu Anugity, która znajduje się w Mahabharacie, największym  eposie świata, redagowanym w Indiach między IV w. p.n.e. – IV w. n.e. (mniej więcej). Mahabharata jest ogromna, ale nie tylko w sensie ilościowym (ponad 100 000 dwuwersów), ale także dydaktycznym i jogicznym. Zawiera w sobie opasłe, długie, wyczerpujące i bardzo ciekawe opisy joginów, ich praktyk, zasad etycznych, którymi dobry jogin (i dobry człowiek) winien się kierować, opisy struktury człowieka skorelowanej ze strukturą całego wszechświata, a jednocześnie poza widzialny wszechświat wychodzącej. Gdzieś pomiędzy ciałem a świadomością, pomiędzy oddechem a myślą znajduje się jakby subtelniejsza przestrzeń, punkt styku tego, co cielesne, z tym, co mentalne/duchowe, tego, co ludzkie, z tym, co ponadludzkie…Jednak co z tym czymś zrobić i czym to coś jest? Przestrzenią, która wykracza poza cierpienie, przemijanie, śmierć, doświadczeniem tej czystej i bezustannie twórczej szczęśliwości, która wyraża siebie w bezustannej aktywności tworzącej świat i wszystko to, co nim jest. A tak bardziej jasno – doświadczeniem podstawowej natury umysłu, który w swym najczystszym stanie jest absolutnie wolny, szczęśliwy, mądry, dobry i spełniony.

Joga indyjska proponuje różne drogi dotarcia do tej przestrzeni i wprowadzenia swojego umysłu w stan czystości i spontaniczności działania. Zagłębiając się bardziej w temat, odnajdujemy różne podziały stopni w jodze:

Sześciostopniowa joga:

U samych swoich początków, choć trudno wskazać precyzyjnie początek jogi w Indiach, była ona kojarzona z 6 etapami. O takiej jodze możemy przeczytać na przykład w DhjanaBindu Upaniszadzie (Upaniszady są traktami filozoficzno-ascetycznymi, które powstawały w Indiach od VIII w. p.n.e.). DhjanaBindi Upaniszada 41 ta wspomina o: asanach (postawach: kontroli ciała poprzez specyficzną postawę), pranajamie (harmonizowaniu oddechu), pratjaharze (wycofanie uwagi z narządów zmysłów), dharanie (koncentracji uwagi na jednym przedmiocie), dhjanie (wysoce zaawansowanej medytacji) oraz samadhi, czyli stanie wchłonięcia, jedności z samą podstawą i naturą umysłu. Tutaj mamy też kilka słów o systemie czakr i subtelnych kanałach w ciele, zwanych nadi.

Troszkę inaczej ten sześcio-stopniowy podział opisany jest w starszej od DhjanBindu Upaniszadzie – w Maitri Upaniszadzie 18: tutaj mamy: pranajamę, pratjaharę, dharanę, dhyanę, tarkę  (wytężone poszukiwanie, badanie umysłu) oraz samadhi.

Ośmiostopniowa joga (asztanga joga):

W klasycznym okresie praktyki i teorii jogicznej doszły jeszcze dwa bardzo ważne człony i w ten sposób powstała najbardziej znana, kanoniczna ośmiostopniowa joga, zwana asztanga jogą oraz jogą królewską (bo jest najszlachetniejsza). Traktatem jogicznym, który mówi o tej jodze, jest kanoniczny podręcznik jogi indyjskiej, który każdy jogin musi mieć w małym paluszku (najlepiej czytać w sanskrycie Smile ), są oczywiście Jogasutry autorstwa Patańdżalego (ok. II w. n.e.). Tym, co doszło, są bardzo silne zakazy i nakazy etyczne, warunek sine qua non – niezbędny, by prowadzić życie dobrego jogina. A jest to pięć jam: ahinsa (niekrzywdzenie), satja (prawdomówność), asteja (nie-kradzenie), brahmaczarja (wstrzemięźliwość płciowa) i aparigraha (brak chęci posiadania coraz więcej), oraz 5 nijam: santosza (zadowolenie i radość), śaucza (czystość), tapas, swadhjaja i Iśwarapranidhana

Dopiero po utwierdzeniu umysłu w tych 10 etycznych wskazaniach można przejść do pozostałych pięciu stopni: asana, pranajama, pratjahara, dharana, dhjana oraz samadhi.

Trzystopniowa joga (krija joga):

Jogasutry wspominają jednak i o troszkę innej praktyce jogi, tak zwanej krija jodze, składającej się tylko z 3 członów: tapas, swadhjaja i Iśwarapranidhana. Może i stopni jest mniej, ale nie znaczy to, że jogin nie przechodzi podobnych stadiów mentalno-emocjonalnych, jakie odczuwa przy asztanga jodze. Tapas dosłownie znaczy ciepło, żar, które powstaje w czasie zmożonej praktyki jogicznej, głownie podczas pranajamy, czyli harmonizowaniem oddechu (i subtelnej energii), a przez to obejmowaniem kontrolną umysłu. Swadhjaja jest studiami nad mądrymi i świętymi pouczeniami. A Iśwarapranidhana koncentrowaniem uwagi na rzeczywiści wychodzącej ponad świat doświadczalny zmysłami (tutaj co nieco więcej napisałam na portalu joga-abc).

pic6.1

Ważne jest jednak, by pamiętać, że joga (a w tym także pranajama) jest czymś więcej niż tylko obejmowaniem kontrolą ciała, umysłu i oddechu. Joga to przede wszystkim wejście w doświadczenie głęboko medytacyjne, które stoi u podstaw normalnego życiowego doświadczenia człowieka, jest jakby źródłem i przestrzenią, w której rozgrywa się życie… Celem jogi jest bowiem z jednej strony zapanowanie nad aktywnością umysłu (jogaś czitta-writti-nirodhah, Jogasutry I.2), ale także stan wejście i utwierdzenie się w stanie absolutnej wolności i szczęścia, będącym ponad umysłem, jego kategoriami, a nawet ponad uczuciem jednostkowego ja (asampradżniata lub nirbidża samadhi, Yogasutry I.51); nie jest to jednak w żadnym razie stan pustki czy bezrozumności rośliny!

Pranajama to utwierdzenie emocji, myśli i aktywności w oddechu, by w ten sposób objąć kontrolą umysł.

Pranajama to tworzenie przestrzeni dla naturalnej i spontanicznej aktywności (umysłu).

Pranajama to wdech-wstrzymanie-wydech(-wstrzymanie), by utwierdzić uwagę w tu-i-teraz, które…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s