Sen, iluzja, ocean, niewiedza, pragnienia… czym jest rzeczywistość?

kropla2

Rzeczywistość – to, co jest i  jest doświadczane, wchodząc w obręb psychiki (umysłu) i mentalno-emocjonalnych wydarzeń jako przedmiot tego doświadczenia, oraz to, co doznaje, poznaje, odczuwa, czyli podmiot doświadczenia (człowiek lub szerzej istota świadoma*) – naznaczone jest nieustającą zmianą, przemijaniem, czasem, powstawaniem i ginięciem, i gdzieś pomiędzy tymi dwoma krańcami – trwaniem, z jednej strony tak nikłym, że trudno wskazać długość czasową “teraz”, a z drugiej strony tak rozległym, że aż ocierającą się o nieskończoność teraźniejszością, która nigdy się nie kończy i nie zaczyna – oto jest punkt zaczepienia, startu i praktyki dla jogina, który urzeczywistnia w sobie tę podwójną jakość rzeczywistości-doświadczenia… umysłu.

Istnieje bowiem sansara, pojęcie mocno rozpowszechnione w globalnej wiosce – kołowrót wcieleń, kołowrót życia i umierania, napędzany pragnieniem (kama, raga), którego mentalnym aspektem jest fundamentalna niewiedza (awidja) co do natury ja (podmiotu) oraz natury tego, co się dzieje, czyli ogółem wszechświata i jego immanentnych praw, naznaczony nietrwałością i śmiercią oraz wynikającym z takiej egzystencjalnej sytuacji cierpieniem i brakiem jakiegokolwiek pewnego i trwałego schronienia. Lecz czy na pewno tego schronienia brak?

Istnieje generowane i bezustannie aktywowane przez tę zmienną rzeczywistość ja, które trwa uwikłane w grę sansary, będące wynikiem nieustannie i nawykowo dokonywanych aktów identyfikacji z tym, co dzieje się na zewnątrz (w postaci wydarzeń) oraz wewnątrz (w formie życia emocjonalno-mentalnego). Tak powstaje pamięć, nawyki, interpretacje, przekonania, temperament, określone schematy reagowania na dane sytuacje – w skrócie ja-indywidualne, zwane dżiwą, czittą, antahkaraną, swabhawą… – Indie są tutaj niezwykle szczodre, jeśli chodzi o nazewnictwo. I to ta cząstka mentalno-emocjonalna wędruje w sansarze, podlega cierpieniu, a jej ciało jest wyposażone w atrybut/cechę śmiertelności, jako taka cząstka ta nie stanowi stałego podłoża, a raczej sieć bezustannie aktywnych interakcji, które podtrzymywane są właśnie procesem wzajemnego dialogu i oddziaływania na siebie.

kropla5Istnieje jednak w owym dżiwie czy czitcie intuicja pewnej niejasnej nieskończoności, odczucie rozpostartej w przestrzeni bez granic teraźniejszości, która choć na zegarku (również i tym naturalnym) zdaje się mijać, to w wewnętrznym doświadczeniu istoty świadomej stanowi nieprzerwaną, wieczną ciągłość, trwanie, które przechodzi w nieskończoność… Indie mówią o brahmanie, absolutnej rzeczywistości, całkowicie wyzbytej przywar i niebezpieczeństw sansary, wiecznej, nieskończonej, niestworzonej, bez granic, będącej źródłem, podstawą, kresem i energią zmiennej rzeczywistości z niej wygenerowanej, czyli sansary. Odpowiednikiem brahmana jest atman, którego siedzibą jest serce istot świadomych, ta tajemna wewnętrzna jaskinia, w której jogin pragnie usytuować swoją codzienną praktykę jogi. Indie mówią także o pewnym Iśwarze, czyli Panu czy też Mistrzu, władcy tej jaskini, który przebywa gdzieś w zakamarkach serca jogina, i nie jest naznaczony czasem, karmanem, zmianą, brakiem niewiedzy, pragnieniem ani śmiercią. Ten Mistrz pradawnych mistrzów jest wewnętrznym przewodnikiem (antarjamin). Ku niemu zmierza jogin – wznosi się na ten niezwykle wysublimowany i wysoki poziom świadomości, wykraczający poza więzy i wpływy sansary, by następnie i jego przekroczyć w drodze ku atmanowi.

Kropla w oceanie, fale na powierzchni oceanu, który w swoich głębinach pozostaje niezmienny, odbicie atmana w sercu świadomej istoty, ciało, które z jednej strony jest tworem o ogromnej ilości złych popędów, intencji, pragnień i nawyków, a z drugiej doskonałym narzędziem do nauki współczucia, kultywowania mądrości i jogicznych jakości… To wszystko stanowi piękne indyjskie metafory opisujące relację sansary w stosunku do brahmana. Świat przemijalny zwany jest niekiedy także snem Boga (Śiwy, Wisznu, Kriszny, Bogini), jego igraszką i zabawą (lilą), iluzją (mają), którą dobywa z siebie, by stworzyć pozór odrębnych form. Wybór metafory należy do istoty obdarzonej świadomością, a wraz z tym wyborem odpowiednia wizja rzeczywistości staje się udziałem dżiwy, danej istoty. A dokładniej – w odpowiednią wizję umysł zacznie wierzyć, podtrzymywać, poprzez jej pryzmat interpretować doświadczenie, czyli w skrócie kreować swój własny osobisty wszechświat i jego władcę, czyli indywidualne ja.

* Indie nie są tak restrykcyjne, by w obręb istot świadomych i uwikłanych w świat sansary wpisywać jedynie ludzi. Ogormna obfitość zwierząt, bogów, półbogów, duchów, upiorów i innych bytów raczej nie posiadających ciała materialnego jest obdarzona przez mitologię i obyczajowość indyjską świadomością

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s