Amrita, czyli nieśmiertelność

linga

Może nie jest to temat ściśle jogiczny, a może właśnie dokładnie takim jest! Niedawno czytając świetne opracowanie profesora Patricka Olivelle’a pt. The Āśrama System. The History and Hermeneutics of a Religious Institution dotyczące czterech stadiów (aśramów) życia ortodoksyjnego hindusa, trafiłam na wyjaśnienie, dlaczego bogowie (dewowie) są bogami, a asurowie (istoty, powiedzmy, demoniczne) asurami. Mitologia indyjska nie wyznaje podziału świata na pierwiastek absolutnego dobra oraz pierwiastek absolutnego zła, nie ma tutaj także pojęcia grzechu, winy i pokuty (karman nie jest karą). Dewowie mogą zachowywać się niegodnie, a pośród asurów jest kilka dobrych istot. O co więc chodzi? Oczywiście o amritę!

Hindusi

Teatr indyjskiego świata jest bowiem bezustannym pasowaniem się sił porządku i świętości (dharmy) z siłami nieporządku i niesprawiedliwości (adharmy), a trofeum jest zdobycie amrity, nektaru nieśmiertelności. W tym nieprzerwanym sporze amrita błyszczy swoją czystością, już już prawie trafiając w asurowe ręce, lecz w krucjalnym momencie wracając do bogów. Zarówno bogowie, jak i asurowie, zostali stworzeni przez Pradżapatiego (Pana Stworzeń) w pierwotnym rytuale ofiarnym, jadżni. Lecz to bogowie jako pierwsi zdobyli świętą wiedzę (wedę) na temat właściwego sposobu odprawiania ofiary wedyjskiej, a przez to osiągnęli niebiosa i nieśmiertelność, a dokładniej – samą jej istotę, amritę. A gdyby tak te dwie siły przenieść do wnętrza istoty świadomej i umieścić je w samym sercu człowieka idealnego, czego by o nim nie mówić, to określanego w filozoficznej literaturze Indii joginem?

Varanasi5

Poruszenia mentalne (writti) są bowiem dwojakie: czyste i nieczyste, to znaczy – wiążące w świecie przemijalnym i uwalniającego istotę świadomą od łańcucha kołowrotu wcieleń… A nagrodą sama nieśmiertelność, chociaż oczywiście nie ta cielesna! To moksza, czyli wyzwolenie.

Reklamy

3 thoughts on “Amrita, czyli nieśmiertelność

  1. innywiatr 12/07/2016 / 17:58

    Cieszę się, że trafiłam na Twój blog. Dowiedziałam się o nim dzięki Filozofuj, który regularnie czytam. Pozdrowienia!

    Polubione przez 1 osoba

    • ateliermysli 12/07/2016 / 19:52

      Bardzo dziękuję za te miłe i motywujące słowa. Teraz piszę tekst do Filozofuj! o mokszy/wyzwoleniu… Uściski!

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s