Śladami jogina w pielgrzymce do Kedarnath

20160813_134716

Droga do Kedarnath, być może najbardziej czczonej świątyni Śiwy, jest 22 kilometrowym trekkingiem, który punkt wyjścia znajduje w dość nieśmiałej i maleńkiej mieścinie Sonprayag, składającej się z jakichś 4 hosteli, 2 razy większej liczby restauracji (w cudzysłowie rzecz jasna), punktu wynajmowania koni i chatki sadhu, do której oczywiście nie omieszkałam wejść. I to mniej więcej tyle. Jeśli ktoś pragnie większej wygody, to może cofnąć się kilometr i w Sitapur spotka go więcej atrakcji. By przejść te 22 kilometry do Kedarnath, najlepiej wyjść około 7 nad ranem. Można także wynająć konia, a dokładniej kucyka (1900 rupii), lub helikopter (3500 rupii), jednak wprawny jogin woli pielgrzymkę. Początkujący także, bo trasa do Pana (natha) Kedar przyjmuje formę inicjacji. I tak oto 21 kilometrów czystej górskiej wędrówki się rozpoczyna:

20160814_161851

Na szlaku można spotkać oczywiście konie, psy, krowy, sadhu (na pomarańczowo to śiwaici, w białych koszulkach to wisznuici, przeważnie tak jest, choć reguły bywają zmienne, niemniej jednak sadhu doskonale rozpoznają swoje powinowactwo), lokalnych mieszkańców, którzy żyją w pobliskich wioskach oraz oczywiście H/hindusów, jeden z nich nawet szedł z flagą indyjską, być może dlatego, że dziś jest Święto Niepodległości w Indiach. Szedł także jeden jogin.

FB_IMG_1471264669599

 

 

 

 

 

Trasa obfituje w różne wodospady, pozostałości po niedawnych obsunięciach skał, błota, kamieni itp. Spowodowane jest to bardzo obfitymi ulewami, które zdarzają się kilka razy dziennie. Wodospady także niekiedy znacznie wychodzą poza swoje pierwotne granice. Ale nic to jednak…

20160813_143440

Trasa bezustannie i ciągle, bez przerwy wije się w bezlitosną górę, 22 kilometry walki z własną słabością, a bój trwa około 12 godzin. Dla niektórych jest to ból fizyczny, coraz mniej tlenu boli coraz bardziej, dla innych ból mięśni, dla jeszcze innych walka z własnym umysłem, który mówi, że trasa jest za ciężka. Niemniej jednak w sukurs przychodzą dość gęsto umieszczone mini restauracje z chajem, samosami, snacksami itp.

20160813_144205

Zatem napiwszy się czaju, ruszamy przed siebie, za nami dopiero ok 5 kilometrów.

20160813_082506

Postój po kolejnych kilku kilometrach potrzebny, i po dość trudnym wodospadzie, którego barierki nie do końca były w stanie pełnić swoją rolę.

20160813_091140

Idziemy…

20160813_084115

Lecz teren zaczyna niemiłosiernie podchodzić w górę, w górę i jeszcze w górę, było dopiero początek.

Czas na postój, nawet dla psów:

20160813_151900

20160813_134416

Choć sadhu mają swoją domostwa skonstruowane na trasie, ale są one ściśle przypisane do danej grupy inicjowanych.

20160814_122259

Nadal idziemy:

20160812_151306

I jest! Po niemal 12 godzinach ciągłego podchodzenia pod górę siedziba dla Śiwy (w której figurki Kriszny, pięciu braci Pandu – Kriszna-Narajana oczywiście en face Ardżuny-Nary [więcej w poprzednim wpisie o Badrinath], ich żony Draupadi i matki Kunti także są umieszczone, kiedyś napiszę więcej).

20160813_172042

Manas (umysł) wygrał walkę z samym sobą i swoim pojazdem, czyli ciałem! Poranna pudża i można iść dalej. Bhagawadgita ma rację – największym wrogiem człowieka jest on sam, a także największym przyjacielem człowieka jest on sam – jego umysł, serce, ja, myśli, przekonania, temperament, tout court atman. I wracamy w dzień następny. A w trakcie postój na przesmaczne nudle, ale tak ostre. Makaron smażony na czerwonym chilli, doprawiony zielonym chilli i vinegret (tyle o nim wiem, nie widziałam składu). Pali jak największy asura! Dziewczynka jednak z taką lubością przygotowała, że nie wypada marudzić. Po tej inicjacji w serce Mistrza jogi nic już nie jest straszne… ani pikantne!

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s