Święto Naag panchami i boska energia w joginie

DSCN3040

Kilka dni temu (27 lipca 2017, chociaż Indie nie są spójne w datowaniu tego święta), odbyło się Naag Panchami (tutaj). Zaiste dziwny i niezrozumiały dla umysłowości pozaindyjskiej rytuał. Niby jest to święto ku czci Władcy i Pana Węży – Ananty (Nieskończoność), zwanego także Śesza (Reszta), lecz… Dziwne imię! Nieskończoność i to, co z niej pozostaje – to jest dopiero zagadka matematyczna. Władca węży czczony jest w kulcie oddawanym indyjskim wężom, głównie kobrom.

DSCN3047

Ów przewspaniały Śesza-Ananta jest istotą jak najbardziej doskonałą, dobrą i ze wszechstron idealną, ba – na Ziemi inkarnował na przykład w postać Patańdżalego, kodyfikatora jogi, który swoje pouczenia zawarł w słynnych Jogasutrach (tutaj najwspanialsze tłumaczenie dostępne na rynku światowym, i jest nasze, polskie, dr. Leona Cyborana, przedwcześnie zmarłego w wypadku indologa i jogina). Leżąc na ogromnym oceanie, który poprzedza moment kreacji wszechświata (czy też go transcenduje), na swoim ogromnym ciele Śesza-Ananta utrzymuje boga Wisznu. Bóg Wisznu-Narajana pozostaje pogrążony w kosmicznym śnie, porównywanym niekiedy do stanu najwyższego jogicznego wchłonięcia, samadhi.

DSCN03251

Niby jest to święto ku czci tego boskiego węża, ale jego potęga nie spoczywa jedynie w przestrzeni pozaświatowej. Jogin tradycji hatha-jogi (chociaż nie tylko) w drodze długiego i niebezpiecznego procesu pod okiem mistrza odkrywa tę moc w sobie, gdzieś w głębiach swojej subtelnej konstytucji cielesno-mentalnej. Miejsce to zwane jest przestrzenią wspierającą podstawę, muladhara czakrą, w żaden sposób nie jest to jednak przestrzeń fizyczna (podstawa kręgosłupa), a jakby jej subtelny (sukszma) korelat. Jest to jednak nauka sekretna, tu i tam w małym kawałeczku ujawniona, lecz zakodowana w milionie symboli. Bez mistrza, który pełni rolę opiekuna i drogowskazu, tej potęgi nikt nie budzi. Zagrożenie jest bowiem dosłownie śmiertelne. Przebudzenie, obudzenie czy tez pobudzenie tej kosmicznej energii nie równa się jednak przebudzeniu rozumianemu jako oświecenie, nirwana, czy wyzwoleniu, mokszy  – do tego (nad)stanu droga pozostaje niezwykle daleka i usłana ogromną ilością przeszkód. I tak też mówią dwa niezwykle ważne teksty jogiczne datowane na czasy po XV w. (tutaj datowanie jest płynne): Hathajoga-pradipika i Widżniania-Bhairawa-Tantra. Hathajogapradipika (HJP) Lampa hatha-jogi, główny podręcznik współczesnej praktyki jogicznej, wychwala i wielbi jogę królewską, radżajogę (jogę spisaną przez Patańdżalego), jako najdoskonalszą postać nauki jogicznej, o sobie mówiąc jedynie tyle, że jest zaledwie wstępem do zaawansowanej praktyki opiewanej przez Patańdżalego. Asany, pranajamy, mudry  i bandhy w HJP tak obficie opisane są istotne, lecz na gruncie celu jogi (joga-artha) są tylko pierwszym krokiem. Celem jogi jest bowiem samadhi. Stan jakby nad-świadomości, nad-indywidualności, ponad-czasoprzestrzenności… Widżniania-Bhairawa-Tantra (WBT), Tajemne Pouczenie Bhairawy (o) Niedualnej Świadomości, to z kolei relatywnie niedawno, bo wiek temu, odkryty tekst tantryczny (śiwaickiej jogicznej tradycji trika). Bardzo bardzo zagadkowy i praktycznie nie do rozkodowania tekst!

DSCN3048

Patańdżali nic nie wspomina o owej potężnej energii, śakti, równie tworzącej, co niszczącej, ożywającej samego Śiwę (Bhairawa jest przydomkiem Śiwy), Mistrza Jogi, w indyjskich wierzeniach boga nad bogami, podobnie jak Wisznu-Kriszna (Patańdżali mówi z kolei o mocy (śakti) widza… w tym momencie pojawiłby się nam rozległy wykład filozofii jogi). Owa Dewi, Bogini władająca całym kosmosem, jest w pewien sposób obecna także w ciele każdej świadomej istoty. Nie będę przytaczać tutaj wykładni mitologiczno-śaktyjskiej, zacytuję jedynie dość wymowne fragmenty HJP i WBT:

DSCN3049

Zaiste, poprzez łaskę guru śpiąca i posiadająca zwinięty kształt (kundali) jest budzona, wtedy wszystkie lotosy [czakry] i łodyżki [subtelne kanały] również są otwierane. (HJP III.2)

Podobnie jak kluczem otwiera drzwi z wysiłkiem, tak samo jogin [z wysiłkiem] poprzez kundali otwiera wrota do wyzwolenia. (HJP III.105)

[Opowiedz mi] O tym stanie wolnym od czasu i przestrzeni, wyzbytym wszelkiej definicji i charakterystyki [zwanym Bhairawa-Śiwa]. (WBT 22)

Te [centra] powinny być przebite/otwarte/wyważone, a wyzwoliwszy się od materialnego i subtelnego [ciała], staje się niczym Śiwa [tj. w samadhi]. (WBT 30)

DSCN3055

Dla hindusa-jogina joga to kunsztowna kontrola prany, ujarzmienie siebie poprzez ujarzmienie prany. Prana natomiast zgodnie z HJP i WBT wchodzi w ścisłą korelację z energią o zwiniętej postaci na kształt węża. Bez mistrza jednak ni rusz! I oto jest powód, dla jakiego te dwa teksty (jak i reszta literatury hatha-jogi i tantry) milczy w  temacie szczegółowego opisu tej energii. Wierzenie hinduizmu nie byłby sobą, gdyby nie obfitowały w różnorodne legendy dotyczące nagów, czyli węży. Właściwie, jest to temat bardzo rozbudowany i posiadający rozbudowaną mitologię. Dla przykładu młodziutki Kriszna odtańczył niemal śmiertelne ruchy na głowie naga Kaliji, który zatruwał wody wioski, w której Kriszna się wychowywał. Wąż obiecał nie szkodzić już ludziom, a jogini uważają ten taniec Kriszna za poskromienie niższego-ja istoty świadomiej, czyli akt ściśle inicjacyjny w głębsze nauki.

Banaras1

Reklamy

Niech umysł będzie przed myślą… kilka wersów indyjskiego zen

 

płomień

To nie są sztampowe i ortodoksyjne cytaty zen, bo nie pochodzą z kultury japońskiej, lecz z pustelni niejakiego Lakshmanjoo z okolic Śrinagaru w indyjskim Kaszmirze, Tym, co stanowi o ich specyfice, jest oparcie się na indyjskich tantrach, czyli metafizycznych i – powiedzmy – ezoterycznych, bo zarezerwowanych dla wąskiej (wtajemniczonej) grupy uczniów, tekstach, które mają na celu transformację świadomości. Jest w nich ukazana starożytna nauka zaczerpnięta z tantr: Bhairava (małymi kroczkami zabieram się za jej przekład), Sochanda i Malini Vijaya. Jak większość tekstów zen i tantr nauka przekazywana przez Lakshmanjoo zbudowana jest na  dialogu między mistrzem (guru) a uczniem, tutaj między bogiem Śiwą i jego żoną Dewi (Parwati).

Oto kilka bardziej interesujących fragmentów, które wprowadzają powiewy świeżości w umysł, a co za tym idzie, pozwalają oderwać się od zawieruchy dnia codziennego, by z innego punktu widzenia, odczuwania i poszukiwania rozwiązań spojrzeć na życie. Każdy z tych fragmentów może służyć za osobny i samodzielny przedmiot medytacji i refleksji:

Dewi, pomimo że oświecona, zadała te pytania po to, żeby wszyscy w całym wszechświecie mogli otrzymać pouczenie Śiwy.

Pierwsze otwierające słowa brzmią tak:

Promieniująca, to doznanie może pojawić się między jednym oddechem a drugim. Po wejściu powietrza do środka (w dół), a tuż przed zwrotem w górę (na zewnątrz) – dobroczynność.

Uwaga między łukami brwi’; niech umysł będzie przed myślą. Niech postać wypełni się esencją oddechu po czubek głowy, a tam lawina światła.

Z zamkniętymi oczami przyjrzyj się szczegółowo swojej wewnętrznej istocie. W ten sposób ujrzyj swoją prawdziwą naturę.

Łaskawa Dewi, wkrocz w eteryczną obecność przenikającą wysoko ponad i poniżej swojego kształtu. Umieść w niewyrażalnej doskonałości ponad, poniżej i w swym sercu.

Uważaj którąkolwiek część obecnej postaci za nieograniczoną przestrzennie.

Funkcjonując w świecie, bądź uważna pomiędzy dwoma oddechami i po kilkudniowej praktyce, naródź się na nowo.

Medytuj o świecie pozornym spalającym się na popiół i stań się istotą ponad człowieczeństwem.

Z nieuchwytnym oddechem pośrodku czoła, kiedy dociera on do serca w chwili snu, opanuj sny i samą śmierć.

Łaskawa, gra wszechświata jest pustą muszlą, w której twój umysł bezustannie baraszkuje.

Przebywaj w jakimś nieograniczonym przestrzennie miejscu, bez drzew, wzgórz, mieszkańców. Stamtąd pochodzi kres presji umysłu.

Ukochana, medytuj o wiedzy i niewiedzy, o istnieniu i nieistnieniu. Potem odłóż jedno i drugie na bok, żebyś mogła być.

Popatrz z miłością na jakiś przedmiot. Nie przenoś wzroku na inny. Tu, w środku tego przedmiotu – błogosławieństwo.

Odczuwaj kosmos jako przeświecającą, zawsze żywą obecność.

Jedząc czy pijąc, stań się smakiem jadła lub napitku i bądź nasycona.

O lotosowooka, o aksamitnoskóra, śpiewając, patrząc, smakując, bądź świadoma, że jesteś i odkryj wieczne życie.

Ilekroć w czymkolwiek znajdziesz zadowolenie – przeżywaj to.

W momencie zasypiania, kiedy sen jeszcze nie nadszedł, a bodźce zewnętrzne zanikają, w tej chwili istota jest objawiona.

Latem, kiedy widzisz, że całe niebo jest bezchmurne, wkrocz w tę bezchmurność.

Ujrzyj jakby po raz pierwszy pięknego człowieka lub zwykły przedmiot.

Patrząc po prostu poza chmury na błękitne niebo – spokój.

Śakti, postrzegaj całą przestrzeń jako wchłoniętą już przez twoją głowę w jasności.

Czuwanie, spanie, śnienie znajdują cię jako światło.

W deszczową, czarną noc wkrocz w tę czerń jako w kształt kształtów.

Kiedy pojawia się jakieś pragnienie, weź je pod uwagę. A potem nagle porzuć je!

W prawdzie kształty są nierozdzielne. Nierozdzielne są istota wszechobecna i twa własna postać. Uświadom sobie każdą jako uczynioną z tej świadomości.

Ta świadomość istnieje jako każda istota i nie istnieje nic innego.

Ten tak zwany wszechświat jawi się jako sztuczka, przedstawienie. Żeby być szczęśliwą, patrz na niego właśnie tak.

Wierz we wszechwiedzę, wszechmoc – przenikanie.

Słuchaj, kiedy przekazywana jest ostateczna mistyczna nauka: oczy nieruchome, bez mrugnięcia, natychmiast stań się absolutnie wolna.

Na skraju głębokiej studni patrz stale w jej głębię – aż po cudowność.

Ilekroć twój umysł błąka się, wewnątrz czy zewnątrz, w tym właśnie miejscu, TO!

Poczuj przedmiot przed sobą. Poczuj brak wszystkich innych przedmiotów poza tym jednym. Potem odrzucając odczuwanie przedmiotu i odczuwanie braku, urzeczywistnij.

Przypuśćmy, że kontemplujesz coś, co jest niepoznawalne zmysłowo, czego nie sposób pojąć, poza nie-byciem – siebie.

Wkrocz w przestrzeń bez wsparcia, wieczna, spokojna.

Ilekroć budzi się twoja uwaga, w tej właśnie chwili – przeżywaj.

To właśnie istota zen – ilekroć budzi się Twoja uwaga, ilekroć czujesz ten-właśnie-moment, odczuwasz jego świeżość, niepowtarzalność, niemal dotykalność, tu-i-teraz jako tak żywe i dostępne, osadź się w tym doświadczeniu, i z niego spójrz na życie.

— Cytaty z: Zen z krwi i kości.  Zbiór pism zenistycznych i prezenistycznych, Wyboru dokonał Paul Reps, Zysk i S-ka, Poznań 1998.

Ps. Kolory użyte w tym tekście nie sprawą przypadku ani moich upodobań…Niedługo więcej o tej, niezwykle ważnej dla świadomości indyjskiej (i jogicznej!), koncepcji energii (śakti, kundalini). Parwati (Dewi), występująca w tej tantrycznej rozmowie, zawsze jest personifikacją śakti:

chakra4

Grafika czakr z: https://oracletarot.wordpress.com/chakra-cards/