Joga na trudne czasy (wykład online)

Z okazji Światowego Dnia Jogi przypadającego na 21 czerwca w wykładzie online podczas wydarzenia Dzień jogi – praktyka we wrocławskich parkach opowiedziałam o prozdrowotnych właściwościach jogi rozumianej jako sztuka życia dobrego, mądrego i szczęśliwego, a także jako holistyczna terapia dbająca o człowieka, czyli strukturę umysł-oddech-ciało. Joga nie jest bowiem tylko aktywnością fizyczną, nie jest tylko terapią wchodzącą w skład metod medycyny komplementarnej (ang. CAM). Joga to całościowa dyscyplina praktykowana w wymiarze indywidualnym, rodzinnym i zawodowym.

Jako jako filozofia

Joga jest jednym z sześciu klasycznych systemów filozofii Indii oraz jedną z najstarszych bramińskich tradycji, korzeniami swoimi sięgając głęboko w starożytność indyjską, być może nawet do Cywilizacji Doliny Indusu, która rozkwit swój przeżywała w okresie 2500 p.n.e.-1900 p.n.e. U swego początku joga raczej nie byla sztuką lecznictwa, a raczej filozofią o silnie etycznym charakterze – nakierowana była bowiem na uśmierzenie cierpienia w jego absolutnym wymiarze – wyzwolenie ze świata przemijania i bólu.

Czytaj więcej: Pierwsze medyczne wzmianki o jodze w Polsce

Jako jako forma medycyny komplementarnej

Zgodnie z definicją zaproponowaną przez National Center For Complementary and Alternative Medicine – joga jest leczniczym systemem teorii i praktyki, stanowiącym połączenie technik oddechowych, ćwiczeń rozciągające-wzmacnijących i medytacji, praktykowanym w Indiach od czasów starożytnych, a od XX w. stopniowo rozprzestrzenianym poza Indie. W moim odczuciu joga jest rodzajem holistycznego neurotreningu, angażującym całośc struktury ludzkiej – ciało, oddech i umysł.

Czytaj więcej: Joga jako forma neurotreningu

Terapia jogą polega właśnie na takim holistycznym podejściu do człowieka, co jest szczególnie istotne w obecnym czasie stresu i biologicznego niepewności. Joga została uznana za jedną z tzw. terapii komplementarnych (ang. CAM) w stosunku do medycyny konwencjonalnej. Wchodzi ona w skład praktyk zwanych MBIs (ang. Mind-Body Interventions), czyli praktyk używających zdolności mentalnych człowieka w celu dokonania zmian na poziomie struktury cielesnej, często odbywających się poprzez medium oddechu.

Czytaj więcej: Joga jako przykład terapii komplementarnej oraz Oddziaływanie umysł-ciało (MBIs)

Komunikacja ciało-oddech-umysł

Komunikacja ciało-oddech-umysł, według badań prowadzonych w jednostkach akademickich, wpływa korzystnie na układ nerwowy (obniża aktywność współczulnego układu nerwowego, przez to wzmacniając przywspółczulny układ nerwowy, odpowiedzialny na uczucie odprężenia, satysfakcji i ogólnie rozumianego spokoju). Tym samym joga redukuje stres, poprawia koncentrację, jakość snu, sprawność ciała, jego elastyczność, uwalnia od napięć oraz lepiej osadza człowieka w środowisku pracy, natury i prywatnym.

Historia jogi

Joga jest tradycją opartą na wielowiekowej, bogatej i wewnętrznie zróżnicowanej literaturze spisanej w sanskrycie, sama w sobie joga jest pojęciem zbiorczym – obejmującym wielość nurtów przekazu i forma praktyki. Być może swoimi początkowymi joga sięga do Cywilizacji Doliny Indusu, jeden z trzech najstarszych cywilizacji świata. Mało jednak w tej kwestii możemy powiedzieć, ponieważ pismo Doliny Indusu nadal pozostaje nierozszyfrowane. Pewne wzmianki o praktykach ascetyczno-leśnych obecne są w Wedach, świętych i objawionych tekstach braminizmu. Natomiast pierwsze wskazówki i próby zdefiniowania jogi pojawiają się w upaniszadach, powstających od VIII w. p.n.e. – tutaj joga definiowana jest jako sześciostopniowa praktyka, w której skład wchodzą: pranajama, pratjahara, dharana, dhjana, tarka i samadhi. Następnie pojawia się w Indiach Mahabharata (IV w. p.n.e.-IV w. n.e.), monumentalne dzieło, moża nawet powiedzić, że duch ożywczy Indii. Wśród wspaniałych opisu jogi obecnych w Mahabharacie joga opisywana jest jako samatwa (stan stabilności umysłu wobec wszelkich par przeciwieństw), ekatwa (silna koncentracja umysłu, zmysłów i oddechu), dharma (najwyższe dobro i prawość w zachowaniu), joga to wszelkie cechy dobra i świetlistości – cierpliwość, stałość, ahinsa, szczerość, czułość, delikatność, życzliwość, współczucie, mądrość, siła, wolność od gniewu, smutku i lenistwa, stan ponad egoizmem – joga to samodyscyplina.

Asany, czyli to, z czego joga najbardziej słynie, są obecne w postaci pozycji siedzących, służących medytacji. Dopiero tradycja hathajogi, od mniej więcej XII wieku, a także ajurweda zaczynają wysuwać na pierwszy plan prozdrowotne właściwości jogi.

Czytaj więcej: Asany… kiedy pojawiły się w jodze

Na początku wieku XX następuje wstępne usystematyzowanie asan i technik oddechowych, stanowiące wstępny projekt jogi jako sztuki uzdrawiania. Pionierami są Swami Kuvalayananda i Sri Yogendra. Jednak dopiero wraz z osobą Krishnamacaryi i jego uczniami (B.K.S. Iyengar, P. Jois, Desikachar, Indra Devi itd.) prozdrowotna praktyka zostaje opracowana w postaci systemów ćwiczeń cielesno-oddechowych, często używających technik relaksacji i medytacji. Joga zostaje wpisana w szerszy kontekst życia ludzkiego i coraz częściej przedstawiana jest jako sztuka życia szczęśliwego. Zresztą etymologicznie joga oznacza – złączenie, harmonia, unia, jedność…

Praktyka jogi

Praktyka jogi wymaga koncentracji (skupienia uwagi na jednym przedmiocie, np. na oddechu, kontroli ciała itp.) i samoregulacji organizmu – układu nerwowego. W trakcie ćwiczeń Twoja rola polega – w zależności od praktykowanego stylu – na utrzymywaniu nieruchomej pozycji i jej integracji z oddechem bądź na skoordynowaniu sekwencji ruchów z oddechem. Chodzi tu o kontrolę, której fundamentem jest mózg – panowanie nad stresem poprzez oddech. W tym celu kora przedczołowa musi przeorientować myśl – kiedy zmagam się z utrzymaniem równowagi w asanie (lub sekwencji asan), to nagle zaczynam myśleć, że jest mi zimno, gorąco… lecz mimo to utrzymuję balans. Początkowo nie umiem kontrolować reaktywności emocjonalnej ani modulować reakcji stresowej. Dopiero powtarzając wysiłek w praktyce, uczymy się, osadzamy ciało w stabilności a umysł w spokoju.

Do praktyki asan warto jest dołączyć:

  • ćwiczenie się w koncentracji uwagi – świadomość przeniesiona na utrzymanie pozycji (asany), na oddech, na regulację oddechu (spowolnienie procesu oddychania poprzez wydłużenie faz wdechu – zatrzymania – wydechu)
  • medytację pustości polegającą na utrzymywaniu świadomości nakierowanej na nie-czynienie, nielgnięcie ku żadnemu obiektowi uwagi, pozwolenie myślom i uczuciom płynąć aż po ich całkowity zanik
  • bardziej złożona wizualizacja
  • relaksacja, np. joga-nidra

Joga w życiu codziennym

Chociaż joga narodziła się w dzikich indyjskich przestrzeniach – dżunglach, górach, przeraźliwych głuszach, podczas długotrwałych odosobnień medytacyjnych – to wcale nie oznacza, iż nie może być praktykowana w zwykłych warunkach. Niewiele do praktyki jogi nam potrzeba – skrawek przestrzeni, czyste powietrze, lekkie jedzenie i… umysł (serce). Umysł nie musi być spokojny, a ciało nie musi być wysportowane. Ważne, że jesteś i praktykujesz – regularnie i sumiennie – nie tylko na macie czy poduszce medytacyjnej. Pamiętaj, że prawdziwa praktyka odbywa się poza matą – w Twoim wnętrzu i relacjach z innymi ludźmi i istotami żywymi. Ciało w jodze jest istotne, zwłąszcza w hathajodze, ale to tylko doskonałe narzędzie, a ciało joga rozumie całościowo – jako złączenie struktury biologicznej ze sferą mentalno-emocjonalną.

Wykład dostępny na fanpage’u Wrocław oraz Visit Wroclaw.

Yoga Therapy in Troubled World – online speech (International Day of Yoga 2020)

11th June 2020 I gave an online lecture „Yoga Therapy in Troubled World” as part of the „International Yoga Festival – Yoga Mantrana”. The festival is organised by the Department of Physical Education & Sports Sciences (University of New Delhi) in cooperation with Deshbandhu College (New Delhi). Due to the current epidemiological situation, the promotion of Yoga is carried out by a series of online lectures for 21 days (01/06/2020–21/06/2020 – 21st June was declared to be the International Yoga Day). Specialists researching in the field of yoga take part in the webinars.

YOGA AND YOGACIKITSĀ

We are living in very exigent times: biological issues, social requirements, workplaces of pressure, civilisation of consumption and haste, and now – lockdown experienced in an external way and internal feelings – our own emotional seclusion. By „troubled world” I understand every situation which is stressful and painful, where we need to insert or to reestablish yoga – harmony, union, connection. This harmony should be present in every level of our internal reality: within society, with Nature (prakṛti), and within the realm. As we all know, yoga is a complex system of lifestyle which has at least 4 levels: darśana – one of the oldest Indian traditions, soteriology or mokṣavidyā – a quest of mokṣa, Mind-Body Interventions (MBIs) – a sort of complementary medicine, and ātmābhyāsa or sadhāna – one’s own practice under the guidance of a master. 

For this reason, the so-called therapy of yoga, yogacikitsā, is also a multi-layered process that embraces several activities on human structure and on one’s environment. As I wrote in my recent book called „The Himalayas. In search of the yogis” (Himalaje. W poszukiwaniu joginów): 

Yoga is not a religion, neither it is a type of fitness routine or sport. Yoga is spirituality: a slow embedding and deepening of your everyday consciousness within something that we can call, for lack of a better word, a sacrum, which according to the Indian understanding of the universe is omnipresent. 

Darśana or a special experience

In general, it is philosophy or wisdom of how the universe is functioning. It is also a vision or a special perception and experience – a vivid and authentic experience of life in its visible and invisible forms (vyakta and avyakta). This is a quest for wisdom, or jñāna/vidyā, which is gained through one’s body and mind practice. It is also very unique anthropology based on the rule of bandhu – the connection or even the identity between micro and macro-cosmos: between the universe and the human beings – the prakṛti comprises both the external world and the internal human realm. However, there is a little particle – an amśa of extra-divine: ātmā hṛdaye sthitaḥ (ātman is within the heart). The Gheraṇḍasaṃhitā 1,4 explains:

nāsti māyāsamaḥ pāśo nāsti yogātparaṃ balam |

nāstijñānātparo bandhurnāhaṃkārāt paro ripuḥ ||

There is no fetter like those of illusion, no strength like that of yoga; there is no friend higher than jñāna, and no greater enemy than ego-sense.

Zrzut ekranu 2020-02-13 o 20.20.03

Mokṣa or the final liberation and bliss

It is an act of getting the mastery over prakṛti, or kṣetra (field or body), understood as a world of experience as well as one’s body-mind structure, to become kṣetra-jña – the possessor of jñāna or the knower of body/field. It is realised through calming one’s citta (one’s mind) and prāṇa (energy of breathing) through abhyāsa or tapas, breath extension, āsana, dhāraṇā, and guru blessings. Eventually, it is an experience of the ultimate bliss, freedom, and happiness or mokṣa. So it is not about the words but about practice – constant and regular tapas or abhyāsa. 

Cikitsā or a therapy

Before analysing yoga as a cikitsā we should ask: Therapy of what? What can be ill and damaged? What can die? What can be strong and healthy? What can be cured? And what is out of saṃsāra? And finally, what is an illness, mala in Sanskrit? I propose these answers: it is the body that can be ill and damaged, for this reason, the body with one’s mind can be cured, but also the possessor of body-mind structure – śarīrin or dehin – can be treated. Ātman is out of saṃsāra, the world of suffering and death. According to Indian teachings, illness or mala in Sanskrit is twofold: mala of body and mala of mind. They are not totally separated, in fact – they are in constant interaction. The mala of mind is subdivided on: emotional troubles, moha or pramāda (as lack of concentration, of ekatvā – unity of body-breath-mind in the pure state of sattva), energetic (breath, vāsanā as subconscious residue), and caused by bhūtas (ghosts) or under influence of nakṣatras (planets and stars). Thus we have trayividyā or threefold wisdom: āyurveda – yoga – jyotiṣa (astrology).

Mala is caused by bad management of vāyu/prāṇa. This situation results in indigestion or blockages – agni (internal fire) is blocked so that tapas (internal heat of practice) can’t be activated. All is based on: 1) avidyā or lack of jñāna („through avidyā one believes that this material creation is the only thing that substantially exists, forgetting that this material world is substantially nothing and is a mere play of ideas of the Eternal Spirit” – śri Yukteshvar The Holy Science, p. 47), and 2) lack of niścala (stillness and calmness) of breath-mind-body.

CALMING OF THE PRĀṆA OR VĀYU

The answer is clear: on the level of mind – by breath control eventually aiming at kumbhaka or parama prāṇāyāma; on the level of the body and internal agni – by fasting; on the level of manas or citta – by both within the process of aṣṭāṅgayoga according to the classical rules of mahāṛṣi Patañjali. 

However, what is important, yoga can be seen also as:

The Maitrī Upaniṣad 6,18

Such is said to be the sixfold yoga: restraint of the breath (prāṇāyāma), withdrawal of the senses (pratyāhāra), meditation (dhyāṇa), concentration (dhāraṇā), contemplation or right reasoning (tarka), and absorption (samādhi).

The Bhagavadgītā

समत्वं योग उच्यते || 2,48

Yoga is samatva – an equal attitude towards every experience.

समाधावचला बुद्धिस्तदा योगमवाप्स्यसि || 2,53

When buddhi (intelligence) is immovable in samādhi, you attain Yoga.

निःस्पृहः निर्ममो निरहंकारः स शांतिमधिगच्छति || 2,71

Not touched by anything, without the feeling of „miness” and without the „ego” one attains the ultimate peace.

The GheraṇḍaSaṃhitā VII,1

Samādhiśca paro yogo bahubhāgyena labhyate |

guroḥ kṛpāprasādena prāpyate gurubhaktitaḥ ||

Samādhi is the highest yoga, it is acquired by the great fortune, obtained through the grace and kindness of the guru, and by intense devotion to him.

And finally the Yogasūtra 1,2-1,4 and 1,51 describing the nirbīja-samādhi, extremely difficult to attain

योगश्चित्तवृत्तिनिरोधः ||

Yoga is a suppression of the mind modifications.

तदा द्रष्टुः स्वरूपे ऽवस्थानम्||

The seer abides in itself.

वृत्तिसारूप्यमितरत्र ||

At other times, the seer appears to have the form of the mental modifications.

तस्यापि निरोधे सर्वनिरोधान्निर्वीजः समाधिः ||

In the absolute suppression, nirbīja samādhi (objectless concentration) takes place through suppression of all modifications.

Zrzut ekranu 2020-06-12 o 13.38.49

Or another version of Yoga – the kriyā-yoga (the Yogasūtra 2,1):

तपः स्वाध्यायेश्वरप्रणिधानानि क्रियायोगः ||

Tapas (austerity or study self-discipline – on mental, moral and physical levels), svādhyāya (repetition of sacred mantras or study of sacred words) and Īśvarapraṇidhāna (complete surrender to God) – they are kriyā-yoga (yoga of action).

Kriyā-yoga is the attenuation of kleśas, or impurities, is kriyā-yoga. A man without discipline cannot attain perfection in yoga. Lack of discipline is caused by mental impurities called kleśas. The impurities in the mind arising out of the traps of objects, both external and internal – thoughts, feelings, etc. They are activated by the vāsanās from one’s previous actions (and even lives), and still, they cannot be dissipated without the practice of austerities or tapas – to get rid of them one’s has to practice stronger tapas: internal silence, breath-control, and surrender the fruits of action to God, etc. Tapas restrains everything which is harmful and painful. When kleśas became thin, they become ready for extinction by discriminative knowledge, samprajñāta or viveka. Kleśa reduced an unproductive state that does not give rise to modifications of the mind or vṛtti. For example, I am the body. I am my feelings and thoughts. I am my pain and suffering – it is an erroneous belief based on nescience. When samādhi is realised, it is correctly felt by a yogi that I am not the body and citta. The impression I am the body is born form kleśas, while the impression I am not the body is born of true knowledge, and thus, one’s mind becomes inactive through supreme detachment. 

yoga-153436_1280

EVERYDAY PRACTICE

How to live by these rules of transcendence which are not always possible to apply in daily situations? I propose a complex lifestyle path: self-discipline (dama) which leads to the pureness of mind-body (regular and steady practice or abhyāsa through āsana, dhyāṇa and guru blessings) and strong ethical behavior or hṛd-śauca (purity of heart): 10 yamas and niyamas and the mokṣadharmas or duties leading to the final freedom. In the Mokṣadharma 154,15-16 we read: 

क्षमा धृतिर अहिंसा च समता सत्यम आर्जवम |
इन्द्रियाक्षमावजयॊ दाक्ष्यं मार्दवं हरीर अचापलम ||

अकार्पण्यम असंरम्भः संतॊषः परियवादिता |
अविवित्सानसूया चाप्य एषां समुदयॊ दमः ||

Patience/forbearance, constancy, ahiṃsā, sameness, satya, honesty, overcoming the senses, cleverness, softness, modesty, stillness, strength, calm, satisfaction, sweet talk, desire of knowing, freedom from envy – they are a set of dama.

Moreover, yoga adds two cardinal rules: maitrī (friendship) and karuṇā (compassion) connected to ātmāvidyā or the study of the transcendence. 

LOWER CIKITSĀ

In this perspective, mokṣa is the ultimate health and yogacikitsā is a way to attain this state. Moreover, there is also a lower cikitsā, medicine, or – more precisely – complementary medicine as a Mind-Body Intervention (MBI) – where yoga is limited to: postures, breath technics, and methods of meditation. Is it still yoga? – we can ask. Can we call it „yoga” in the classical sense? Kuvalayananda answers “yes”, Krishnamacharya and his pupils, too, and daily practice agrees with it. Spirituality (ātman) is our own business but body-mind health is our common effort, our common yoga. Stress, depression, lack of concentration, pain, lack of satisfaction, fear, anger, void… they all are more or less complex vṛttis, mental modifications. We can recall to the „subtle body” with its subtler level of Īśvara or we can simply stop ourselves on the level of MBIs practice – concentrate in āsanas, prāṇāyāma and dhāraṇā in openness to dhyāṇa.

Complementary and Alternative Medicine (CAM) 

Yoga is a healing system of theory and practice, it is a combination of breathing exercises, physical postures, and meditation practiced for over 5,000 years (See here). A survey released in 2004 by the National Center for Complementary and Alternative Medicine focused on complementary and alternative medicine (CAM), called yoga one of the most popular CAM therapy. Yoga is considered a mind-body intervention that is used to reduce the health effects of generalized stress. 

Mind-body interventions utilise the mind’s capacity to affect the body and its physiological responses. Mind-body medicine focuses on the communication between mind and body and the powerful ways in which emotional, mental, social, and spiritual factors can directly affect health. Mind-body interventions include relaxation, imagery, biofeedback, meditation, hypnosis, tai chi, yoga, and others. They often help patients experience healing for their illnesses in new and different ways. (See here)

Yoga is believed to calm the nervous system (more precisely: sympathetic nervous system) and balance the body, mind, and spirit. It is thought by its practitioners to prevent specific diseases and maladies by keeping the energy meridians open and life energy flowing. Yoga has been used to lower blood pressure, reduce stress, and improve coordination, flexibility, concentration, sleep, and digestion.

Uncontrolled Energy 

Emotions and thoughts are a form of uncontrolled energy. By yoga we transform it into a material to burn in the fire of tapas – It becomes araṇi, a piece of wood, as we can read in the Ānugītā 34,3:

अरणीं बराह्मणीं विद्धि गुरुर अस्यॊत्तरारणिः |

तपः शरुते ऽभिमथ्नीतॊ जञानाग्निर जायते ततः ||

Know the devotee of brahman as a lower arani and guru as a higher arani; tapas and sacred texts provide the friction – thus the fire of knowledge is generated.

WHOLENESS OF LIFE

By applying yogacikitsā, one becomes sweet, happy, beautiful, free from duḥkha, loved by everybody: humans, gods, and siddhas. To be healthy a human being needs fresh air, clear water, Nature, exercises, deep relationships (love, friends, family, coworkers), intellectual satisfaction, spiritual experience, and beauty of life and art. A human being is a holistic entity composed of body, mind, and heart (ātman, kṣetrajña, dehin or by whatever notion we want to express the transcendence), for good health one should feed the wholeness, not only one’s body. 

The webinar is available here and on the Facebook page of Deshbandhu College, Delhi University here.

Asany… kiedy pojawiły się w jodze

Asany nie od zawsze były w jodze praktykowane. Jeśli bliżej przyjrzeć się historii filozofii jogi, joga-darśanie, to asany początkowo nie były wzmiankowane. Ich różnorodność natomiast jest tworem późnym, bo pojawiającym się wraz z rozkwitem tradycji hathajogi*. Literatura starożytna powstająca u początku naszej ery wspomina asany, ale rozumie je jako pozycje siedzące, mające służyć medytacji, dhjanie. Zresztą termin „āsana” pochodzi o sanskryckiego pierwiastka czasownikowego „ās”, czyli siedzieć. Najstarsza (chyba) definicja jogi obecna w Maitrjupaniszadzie VI,18 asan w ogóle nie wymienia. 

tea-plantation

Zgodnie z Maitrjupaniszadą VI,18, datowaną na pierwsze wieki przed naszą erą, zasady jogi są następujące:
.
🔥dyscyplina oddechowa (prāṇāyāma),
🔥panowanie nad zmysłami (pratyāhāra),
🔥medytacja (dhyāna),
🔥koncentracja (dhāraṇā),
🔥właściwy pogląd (tarka),
🔥wchłonięcie medytacyjne (samādhi).
Oto jest sześć stopni zwanych jogą.
.
Jaką mądrość skrywają w sobie asany poza inteligencją ciała?

Nazwy nie pochodzą tylko od podobieństwa do zwierząt czy figur, często niosą w sobie jakiś przekaz mądrościowy, przywołując opowieść mitologiczną, co jest szczególnie widoczne w asanach mędrców (marići-asana, wasisztha-asana…) i stworów (garuda-asana, hanumana-asana…). By omawiać asany, najpierw trzeba dokonać wstępnego podziału na: asany współczesne (gimnastyczne) oraz asany historyczne (Patańdźali i hathajoga). Kiedyś bowiem asany były tym, czym są z nazwy – siedziskiem utworzonym z ciała i przeznaczonym do: medytacji, pranajamy, mantrowania, a od czasów hathajogi stały się narzędziem zmiany ciała, czasem o terapeutycznych właściwościach (James Mallinson, Roots of Yoga, 2017). Dopiero wiek XX przyniósł wzrost ich liczby… w wieku XXI obserwuje dalszy rozwój asan – albo powstają nowe, albo pojawiają się modyfikacje już obecnych. Daniel Lacerda w 2015 opublikował przewodnik 2,100 Asanas: The Complete Yoga Positions (gorąco polecam).

asanaAsany w literaturze jogicznej
Proces wyłaniania się asan z pozycji siedzących do coraz bardziej złożonych oraz, co jest istotne, układania ich w sekwencje, jest złożony, a badania nad manuskryptami hathajogi ciągle trwają. Tutaj ograniczam się jedynie do trzech przykładów zaczerpniętych – pierwszy z tradycji Patańdźalego (pierwsze wieki po naszej erze, przeważnie II w.) oraz dwa kolejne z hathajogi (około wieku XV):
.
🎋 Patańdźalijogaśastra 2,46
– sutra: asana [jest] stała i wygodna (sthīra-sukham-āsanam) – i tyle
– bhaszja (komentarz) podaje następujące asany:
padma, bhadra, wira, swastika, danda, sopaśraja, paryanka, krauńćaniszadana, hastiniszadana, usztraniszadana.
.
🎋 Hathajogapradipika 1,19-1,54
Pojawia się 15 asan, w tym 4 asany należą do Śiwy – tak są szlachetne:
swastika, gomukha, wira, kurma, kukkuta, uttanakurma, dhanu, matsjendra, paścimatana, majura; siddha, padma, sinha, bhadra
.
🎋 Gherandasanhita 2,3-2,32
W tym świecie istnieją 84 asany, ale 32 przeznaczonych zostało dla ludzi, a są to:
siddha, padma, bhadra, mukta, wadźra, swastika, sinha, gomukha, dhanu, wina, mryta, gupta, matsjendra, goraksza, paśćimottana, uttkata, sankata, majura, kukkuta, kurma, uttana-manduka, uttana-kurma, wriksza, sanduka, garuda, wrisza, salabha, makara, usztra, bhudźanga, joga.
.
Asana nie jest figurą gimnastyczną…
… nie służy sama sobie i nie jest celem jogi. Asana służy koncentracji, odblokowaniu napięć, wzmocnieniu siły ciała i ducha. Niekiedy staje się medytacją samą w sobie… Warto o tym pamiętać, gdy wchodzimy na matę, a gdy z niej schodzimy warto wnieść ten stan ducha – wzbudzony praktyką asan – w dalsze czynności dnia.

Literatura:
🎋J. BIRCH, Unpublished Manuscript Evidence for the Practice of Numerous Āsanas in the 17-18th Centuries, at the „Yoga in Transformation” International Conference, University of Vienna, 19-21/09/2013.
🎋J. BIRCH, „The Proliferation of the Āsanas’s n Late-Medieval Yoga Texts”, Yoga in Transformation. Historical and Contemporary Perspectives, Vienna University Press, 2018, pp. 103-179.
🎋N.E. SJOMAN, The Yoga Tradition of the Mysore Palace, Abhinav Publications, 1999.
🎋A. van der KOOIJ, A. KAIVALYA, Myths of the Asanas, Mandala Publishing, 2011.

* Zgodnie z zasadami gramatycznymi sanskrytu „hathajoga” piszemy łącznie – haṭhayoga (हठयोग). Czytamy razem z „h” w „tha”, bez tego „h” bowiem zamiast „jogi siły/mocy/potęgi/wysiłku”, mamy „zabitą/pobitą/umęczoną jogę”, a przecież nie o to chodzi. 🔥

 

Trening ciała i umysłu poprzez jogę

Każdy z nas oczywiście w mniejszym lub większym stopniu zgadza się ze zdaniem, że joga to nie tylko asany (ćwiczenia), ale także: 🔥 pranajama (dyscyplina oddechowa) 🔥 medytacja 🔥 specyficzna postawa życiowa (etyka, dieta, życzliwa obecność w świecie i wystrzeganie się wielu złych zachowań: kłamstwa, pozoranctwa, głupoty, wykorzystywania innych, złodziejstwa, negatywnych emocje i słów) – tout court joga to sztuka życia wyrażana od starożytności w filozoficznych pismach indyjskich. Dla mnie  joga jest joga-darśaną, czyli filozofią, do której kluczem jest sanskryt, ale… uwielbiam tę jej część, która dotyczy dbałości o nasze ciało pod względem jego sprawności: wytrzymałości, motoryki, siły i gibkości (fleksybilności). Nie nazwę jogi sportem (choć bardzo go szanuję), ale ćwiczenia asan (złączone z pranajamą) nazwę treningiem, a nawet neurotreningiem.

kailash

Neurotrening jogą w dwóch podejściach

Neurotrening jogą angażuje bowiem całość naszej struktury psycho-biologicznej: strukturę mięśniowo-powięziową oraz świadomość-uważność przy użyciu oddechu oraz medytacyjnego wyciszania. Możliwe są dwa podstawowe podejścia treningowe.

🔥 W pierwszym podejściu oddech angażujemy w trakcie praktyki na macie: odpowiednio kontrolując oddech (wdech-wydech), wchodzimy w asany, utrzymujemy je i przechodzimy do kolejnych, wszystko pod kontrolą uważności – świadomej kontroli ruchów i oddechu. Tu nie odbywa się nic z przymusu – ponieważ tak każe instruktor lub ponieważ osoby z boku „robią lepiej”. Tutaj jesteśmy tylko my: nasze ciało, mądrość, spokojne przechodzenie z jednego ruchu w drugi. Jeśli chodzi o mnie, to nie zawsze wykonuję dynamiczne układy (np. powitania słońca) w takim rytmie, jaki proponuje osoba prowadząca zajęcia, czasem wolniej, czasem szybciej „płynę”. I to właśnie o to chodzi – naturalne, swobodne, dbające o nasze ciało i poczucie swobody i satysfakcji płynięcie.

🔥 W drugim podejściu nie kończymy praktyki, schodząc z maty, lecz przenosimy trening w inną przestrzeń. W ten sposób mamy do czynienia z neurotreningiem: wyznaczamy czas na rano lub wieczór (czy jakąkolwiek dogodną dla nas porę), by zasiąść w wygodnej pozycji i pogrążyć się medytacji (dhjanie), połączonej z pranajamą. Technik pranajamy jest wiele i trudno zalecić jedną dobrą sekwencję.

lis

Moja pranajama otwierająca medytację – propozycja techniki

🔥 Zaczynam od naturalnego uspokojenia oddechu, przez ok. 2 minuty. Potem wykonuję intensywną nadi śodhanę – naprzemienne czyszczenie dziurek nosa poprzez zatkanie palcem przeciwnej dziurki do tej czyszczonej. 😃

🔥 Potem wykonuję sekwencję wdech-zatrzymanie-wydech-zatrzymanie w proporcji 1:4:2:1 (dla przykładu: 8 sekund wdech, 32 sekundy zatrzymanie, 16 sekund wydech, 8 sekund zatrzymanie; można tę proporcję zmniejszyć o połowę: 4 sekundy wdech – 16 sekund wstrzymanie – 8 sekund wydech – 4 sekundy zatrzymanie, itp.) powtarzane 18 razy (pomyślą indyjska liczba).

🔥 Następnie przechodzę czynności oczyszczającej umysł, czyli do (pranajamy) kapalabhati (50-100 razy), a potem do pranajamy bhastrika (8-18 razy).

🔥 I zatrzymuję się w stanie błogości, który naturalnie wyłonił się z meandrów świadomości… tutaj zaczyna się medytacja. Nie ma ustalonego czasu w niej trwania.

I teraz, naładowawszy baterię mego umysłu, mogę wracać do życia – pracy, siłowni i… 🥰

🔥 🔥 🔥  

Medytacja w czystej świadomości

ocean

Czasem zastanawiam się, co jeśli nasze życie, nasz stan świadomości, jest czymś jakby treningiem, czymś w rodzaju czasowego wchodzenia na matę? Odcinamy się od nieskończoności, od naszej – powiedzmy – esencji (czystej świadomości), i wchodzimy na pewien czas na ograniczony przestrzennie teren. Nie myślimy już o tym, co jest poza nim. Działamy zgodnie z tym, co aktualnie mamy do zrobienia. Wykonujemy z pozoru bezsensowne ruchy (asany i przejścia między nimi), świadomie odcinając świadomość od dnia codziennego, pracy, obowiązków i marzeń. Godzina mija, a my wracamy do życia, ale jacyś tacy inni…

Efemeryczność świadomości

Podobnie rzecz wygląda z naszym życiem – na pewien okres czasu (ok. 100 lat), na określonej przestrzeni (Ziemia, szerzej Droga Mleczna, jeszcze szerzej czasoprzestrzeń postrzegana zmysłowo), zapominając o potencjalnym źródle naszego pochodzenia, wypełniamy zadania z punktu widzenia wieczności zbyteczne. W oczach wieczności konsumpcjonizm jest nieważny, nasze codzienne walki w pracy również zdają się nieistotne. To, co teraz robimy, zaraz przestanie istnieć, podobnie przyjemności, radości i smutki. A jednak do czegoś ta efemeryczność naszego istnienia jest potrzebna… na macie.

Uświadamiająca moc efemeryczności (na macie)

Doznanie przyjemności wywołane pięknym zapachem, Matka Natura, spacer w parku malowanym kolorami jesieni, zapach liści, promienie słońca przebijające się przez chmury, smak jedzenia, film, katharsis wywołane muzyką, magiczne rozmowy, pisanie, malowanie, taniec, dzieci, miłość, filozofia… z punktu widzenia wieczności są nicością. Ale wieczność nie jest odizolowanym bytem, nicość (pustość) w medytacji jest ważna, nasza wieczność przejawia się poprzez przemijalność ulotnych, efemerycznych momentów zanurzonych w czasoprzestrzeni wyboru. Nie nazwę tego świata terenem walki dobra ze złem, terenem przyjemności i cierpienia, depresji i satysfakcji. Postrzegam nasz wszechświat jako czasoprzestrzeń wyborów, czasoprzestrzeń fenomenalizacji wieczności w efemerycznych momentach, takich jak: myśli, oddechy, doznania, ruchy ciała, uderzenia serca – czynności podlegające naszej kontroli, jak i te, które wymykają się jej, tak w naszym intymnym świecie wewnętrznym (naszej psychice), jak i otoczeniu (ciało, natura, społeczeństwo, a szerzej: kultura i cywilizacja).

Droga Mleczna i góry

To jest jak przechodzenie z pozycji do pozycji na macie, wdech-wydech lub wdech-zatrzymanie-wydech(-zatrzymanie), czasem wysiłek walki z oporem cielesnym, czasem przyjemność trwania w asanę i przebywania w niej… Za chwilę to i tak nie będzie mieć znaczenia, ale w tym teraz momencie jest bardzo ważne. I czy rzeczywiście to znaczenie zaraz utraci? Nie… Bez tego nas nie ma, nie takich, jakimi się czujemy – na macie tworzymy siebie poprzez całościowy proces autoanalizy i doświadczania siebie takimi, jakimi jesteśmy na danym etapie naszego życia. Doświadczamy naszych blokad (anatomicznych i emocjonalnych), wprowadzamy w nie oddech (dajemy przestrzeń), uwalniamy ich zablokowaną energię, doświadczamy tego, co kryło się „za” blokadą. Wydarzenia może i są nieważne, ale proces doświadczania jest konstytutywny.

Jak trafnie zauważył Tomasz Stawiszyński (Nauka o nieistnieniu ja):

Medytacja, a zarazem w każdym razie regularna, uważna obserwacja wszystkich myśli, emocji i postrzeżeń, które pojawiają się w umyśle, prędzej czy później pozwala takiej świadomości bezpośrednio doświadczyć.

Medytacja w czystej świadomości

Efemeryczność naszego istnienia może wydawać się czymś przygnębiającym, ale jeśli poddać ją głębszemu namysłowi, to ukazuje nam swoje drugie oblicze. Częste są przecież doświadczenia medytacyjne, gdy czujemy się – w pewien sposób – wolni od naszego „ja”, czujemy się kimś jakby-z-boku, obserwatorem, czystym doznaniem, które nie identyfikuje się już z wydarzeniami codzienności. I sam powrót z medytacji do codzienności jest niejako doznaniem przebudzenia, olśnienia. Wracamy inny, szczęśliwsi, naładowani nową mocą i energią do życia. Wracając do artykułu Tomasza Stawiszyńskiego czytamy, iż:

nasze osobowe „ja” jest swoistym… złudzeniem. Czy raczej – jak mówił mi rok temu wybitny amerykański filozof Daniel Dennett w wywiadzie opublikowanym na stronie internetowej „Przekroju” – czymś na kształt komputerowego interfejsu użytkownika. Na ekranach laptopów widzimy wprawdzie rozmaite ikony i narzędzia, ale wiemy zarazem, że jest to wyłącznie produkt aktywności różnych podzespołów. I że tak naprawdę żaden folder – w takiej postaci, w jakiej się nam jawi, nie istnieje. 

Otóż podobnie rzecz się ma z naszym indywidualnym „ja”, które choć wydaje się czymś najintymniejszym i najbardziej realnym spośród tego, co nam dostępne – w gruncie rzeczy jest tylko wypadkową bardzo wielu procesów rozgrywających się w różnych obszarach mózgu. Tłem, na którym i dzięki któremu może pojawić się ono jako osobna struktura, jest czysta, niedualna, czyli pozbawiona podziału na podmiot i przedmiot, obserwatora i obserwującego, świadomość. (…) 

Coś w tym jest – nasza czysta świadomość, czyli doświadczenie bliżej niedefiniowanej metafizycznej wolności i szczęścia, wyłania się, przebija przez luki kurczowego trzymaniu się swoich pragnień, utożsamień, smutków, dążeń. Warto na chwilę puścić siebie i zanurzyć się w doświadczeniu medytacyjnym. Już 30 minut rano i 30 minut medytacji wystarcza. Medytacja nie tylko nas oczyszcza, ale i naładowuje energetycznie. 

Regularna praktyka asan wymaga medytacji

yoga-1971545_1920

Już 25-minutowa praktyka hathajogi i medytacji uważnościowej poprawia aktywność mózgu i podnosi poziom energii organizmu, zgodnie z badaniami opublikowanymi w 2017 przez Uniwersytet w Waterloo (Ontario).

31 kobiet w przedziale wieku 18-48 lat, rekrutowanych przez ogłoszenia umieszczane w szkołach jogi, kawiarniach i kampusie uniwersyteckim, posiadających doświadczenie w praktyce jogi od 4 miesięcy do 5 lat, wzięło udział w badaniu na Uniwersytecie w Waterloo. [1] Badanie nad połączeniem praktyki hathajogi z praktyką medytacji (np. mindfulness) zostało podjęte ze względu na dotychczasowe obiecujące rezultaty poprzednich badań, w których joga i medytacja wykazały duży potencjał poprawy funkcji poznawczych (uwaga, pamięć i funkcje wykonawcze). Funkcje wykonawcze są zbiorem zdolności pozwalających na autoregulację emocji, myśli i zachowania, często wymagających mentalnej elastyczności i dobrej kontroli emocjonalnej. [2]

Badani praktykujący hathajogę w połączeniu z medytacją wykonywali kontrolowaną praktykę w następujący sposób [3]:

  1. medytacja mindfulness przez 9 początkowych minut (nieoceniająca obserwacja, koncentracja na oddechu, obserwacja emocji, obserwacja myśli, obserwacja ciała)
  2. hathajoga od 9 do 25 minuty (z zaznaczeniem, iż badani mają unikać nadmiernego wysiłku i niewygody w asanach: kot, powitania słońca A podwójnie wykonane, powitania słońca B, wojownik II, drzewo, mostek, skręt, śawasana)
Wyniki badań

Zgodnie z wynikiem badań, 25-minutowa praktyka hathajogi wpływa korzystnie na wzrost koncentracji i redukuje proces tzw. szumu informacyjnego. Mózg uczy się koncentrować uwagę na jednym zadaniu, nie reagując na rozpraszające bodźce. Ponadto spowodowane hathajogą wzrost poziomu endorfin i wzmożony przepływ krwi do mózgu wpływają korzystnie na podniesienie ogólnego poziomu energii, skoro nie jest ona wydatkowana na zbędne aktywności (np. towarzyszące nam na codzień rozproszenie uwagi).

avenue.jpg

Hathajoga

Joga jest starożytną indyjską praktyką, nakierowaną na utrzymywanie uważności ciało-umysł w celu urzeczywistnienia wyższych stanów świadomości. [4] Hathajoga jest najczęściej ćwiczonym stylem jogi, łączy w sobie świadome wchodzenie i utrzymywanie asany, praktyki oddechowe oraz medytację. [5] Oprócz hathajogi popularne są obecnie style ashtanga jogi, jogi Iyengara, winjasy i Śivanandy. Problem z hathą jest jednak taki, że właściwie oznaczać może wszystko, a przez to może być nauczana przez zupełnie do tego nieprzygotowane osoby. Historycznie nazwa „hathajoga” odnosi się do nowożytnej postaci jogi spisywanej od XV wieku, kładącej nacisk na integrację asan z pranajamą, mudrami, bandhami i technikami oczyszczającymi, krijami. Literatura hathajogi zwie ją dopełnieniem radźajogi, jogi królewskiej, obecnej w Jogasutrach Patańdźalego (ok. II w.). Obecnie jednak mało który hathajogin odwołuje się do wykładu nauk obecnego w Hathajogapradipice Swatmaramy i Gherandasanhicie. Często taki samozwańczy hathajogin wypracowuje sobie pewien zestaw asan i przejść między nimi, by następnie nazwać ten zestaw ćwiczeń hathajogą. Nie ma nic złego w samodzielnym konstruowaniu praktyki jogicznej, w Indiach jest podobnie, ale w ojczyźnie jogi to nie asany uchodzą za jogę. Tradycyjnie joga to połączenie praktyki cielesnej z oddechową i medytacyjną w celu uwolnienia zablokowanej wewnętrznej energii mentalno-emocjonalnej, uwolnienia blokad cielesnych (skurczy) i wprowadzenia harmonii do ducha/serca jogina. Zestaw opracowanych ćwiczeń bez zrozumienia filozoficznej głębi przesłania jogi oraz bez regularnej praktyki medytacji jest tylko kolejną postacią gimnastyki. Regularna praktyka jest dosłownie taka – codzienna.

Nie jestem jednak pewna, czy 25 minut połączonej praktyki jogi i medytacji jest wystarczające, by poczuć się lepiej na ciele i umyśle. Według mnie godzina stanowi minimum, bo dopiero po kilkunastu minutach ciało się otwiera, umysł koncentruje, serce nabiera ochoty na praktykę. Najlepiej jeśli ta godzina jest wygospodarowana codziennie, bo wtedy energia się oczyszcza, umysł łagodnieje (uspokaja się), a ciało – zwłaszcza na poziomie powięziowym – zaczyna reagować. Oczywiście nie zawsze mamy godzinę w ciągu dnia, ale warto czasem specjalnie tak zaplanować weekend (czy inny czas wolny), by przeznaczyć godzinę na medytację. To działa – nasz mózg, ba! – całe nasze ciało, pokocha nas za ten czas sam na sam z naszą uwagą. 🥰

Medytacja

Medytacja staje się coraz popularniejszym narzędziem uspokajania siebie [6]. Można ją zdefiniować jako trening mentalny, w którym narzędziem jest uważna regulacja emocji poprzez koncentrację uwagi na wybranym przedmiocie (intencji, zewnętrznym lub wewnętrznym krajobrazie itp.). [7] Medytacja mindfulness ogniskuje się przede wszystkim na nieoceniającej obserwacji aktualnych myśli, emocji i doznań cielesnych, co wykształca otwartość oraz akceptację. [8] Generuje wdzięczność i zdolność szybkiej adaptacji do zmieniających się warunków. Pusty umysł i puste ręce złożone w geście medytacyjnej otwartości i współczucia stwarzają przestrzeń, oczyszczają ducha, dodają ciału siły…

meditation


1. Yoga, meditation improve brain function and energy levels, study shows (tutaj) na bazie: Luu Kimberley, Hall Peter A., “Examining the Acute Effects of Hatha Yoga and Mindulness Meditation on Executive Function and Mood”, Mindfulness 8/2017, pp. 873-880. (tutaj)

2. Miyake A. and Friedman N.P. et al., “The unity and diversity of executive functions and their contributons to complex frontal lobe task: a latent variable analysis”, Cognitive Psychology, 41/2012, pp. 49-100; Luu K. and Hall P.A., “Hatha yoga and executive function: a systematic review”, Journal of Alternative and Complementary Medicine, 22/2016, pp. 125-133; Chiesa A. et al., “Does mindfulness training iprove cognitive abilitie? A systematic review of neuropsychological findings”, Clinical Psychology Review, 31/2011, pp. 449-464.

3. Luu K., Hall P., Examining the Acute Effects of Hatha Yoga and Mindulness…, p. 875.

4. Bryant E.F., The Yogasutras of Patañjali: a new edition, translation, and commentary, North Point Press, New York 2009.

5. Swami Muktubodhananda, Hatha Yoga Pradipika, Sri Satguru Publications, New Delhi 2012.

6. Clarke H. et al., “Trends in the use of complementary health approaches among adults”, National health Statistic Reports, 79/2015, pp. 1-15.

7. Raffone A. and Srinivasan N., “The exploration of meditation in the neuroscience of attention and consciousness”, Cognitive Processing, 11/2010, pp. 1-7; Tang Y. et al., “The neuroscience of mindfulness meditation”, Nature Review Neuroscience, 16/2015, pp. 213-225.

8. Bishop S.R. et al., “Mindfulness: a proposed operational definition”, Clinical Psychology: Science and Practice, 11/2004, pp. 230-241.

Praktykuj. Praktykuj. Praktykuj…

boy-1822614_640

W dzień narodzin Kriszny, czyli dziś, przyszło mi na myśl, by zebrać w jednym miejscu etyczne, czy też ogółem życiowe, zalecenia jogi. Jednak jak w kilku słowach streścić Bhagawadgitę, w której każda śloka (dwuwers) jest wypełniony tak ogromną wiedzą, że dzieło to nadal jest duchem jogi?

Jak streścić obszerną, pełną filozoficznej i jogicznej wiedzy Mokszadharmę (część XII. ks. Mahabharaty) i trochę krótszą, lecz nadal etycznie doniosłą Anugitę (część XIV. ks. Mahabharaty)? Jak streścić patańdźalową Jogaśastrę (Jogasutry z komentarzem), skoro każda sutra jest maleńkim nasionkiem, które jogin zasiewa w swoim sercu i codziennie o nie dba, by wyrosło jako piękne drzewo bodhi – drzewo oświecenie?

Jak w końcu streścić literaturę hatha jogi (z naczelną jej trójcą: Hathajogapradipikę, Gherandasanhitę i Śiwasanhitę)? – tutaj nie tylko pojawiają się powtórzenia poprzednich nauk jogi, ale i rozległe, wypełnione praktyczną wiedzą passusy o pranajamie, koncentracji, oczyszczaniu ciała, asanach, innej perspektywie samadhi niż ta patańdźalowa.

man-489744_640

A jednak jest pewne maleńko dzieło Indii, Sanatsudźatija (część V ks. Mahabharaty), które streścić można. I choć jego przesłanie obecne jest w innych dziełach literatury jogicznej, tutaj jednak zajmuje jedną ślokę i nie jest otoczone puszczą innych przecennych nauk (MBh V.043.035):

Poprzez wytężoną praktykę w ciszy, a nie przebywanie w lesie,
[on/a] staje się mędrcem.
Najznakomitszym mędrcem zwany zaś jest ten,
kto [roz]poznał owo niezniszczalne.*

I tutaj przypominają mi się słowa mego mistrza z Haridwaru (tutaj), który w trzech słowach podsumował swoje zalecenia:

Praktykuj! Praktykuj! Praktykuj!
A wtedy, powoli, bardzo powoli, powolutku…

Dla ciekawskich: więcej o cechach jogina z Mokszadharmy pisałam na portalu joga-abc w Przeklasycznym joginie i etyce jogi.


Więcej: Nina Budziszewska, „Muni – asceta i mędrzec, którego milczenie jest poznaniem Najwyższego. Sanatsudżatija (Sanatsujātīya) i Brihadaranjaka Upaniszada (Bṛhadāraṇyaka Upaniṣad) o milczeniu (mauna)”, Studia Indologiczne 2012 (tutaj).

Joga terapeutyczna o profilu medycznym (MTY)

Tak bowiem można spróbować przetłumaczyć metodę Medical Therapeutic Yoga (MTY), w której joga traktowana jest jako środek leczniczy przeciwko chorobom cywilizacyjnym, ze szczególnym terapeutycznym naciskiem położonym na skutki długotrwałego stresu. W połączeniu z nauką medyczną prozdrowotne właściwości jogi stają się bowiem jeszcze bardziej widoczne. Ponadto taka forma leczenia wpisana została przez Światową Organizację Zdrowia w kontekst bio-psycho-społecznego modelu terapii prozdrowotnych.

brain VSRao

Joga terapeutycznie

Joga terapeutyczna o profilu medycznym (ang. MTY) bazuje na medycznych badaniach prowadzonych nad jej zdrowotnymi właściwościami na polu psycho-cielesnym, by następnie wykorzystywać je w celu optymalizacji klinicznego leczenia w szerszym kontekście biologiczno-psychologiczno-społecznym. Została ona opisana przez dr Ginger Garner w wydanej w 2016 roku książce Medical Therapeutic Yoga: Biopsychosocial Rehabilitation and Wellness Care (Handspring Publishing) [1] [2].

Dr Ginger Garner ukończyła fizjoterapię (Uniwersytet Północnej Karoliny), swoje zainteresowania koncentruje na klinicznym zastosowaniu jogi w opiece zdrowotnej, zapobieganiu urazom oraz praktyce własnej, jest założycielką The Professional Yoga Therapy Institute (PYTI®), nastawionego na interdyscyplinarność medycznej terapii jogą [3]. Dr Garner jogę rozumie przede wszystkim jako starożytną mądrość, która podarowała ludzkości metodę mentalno-emocjonalnej transformacji poprzez poddanie świadomej kontroli aktywności umysłu, opartą na współczuciu skierowanym do czujących istot. [4]

yoga2 AndiP

Wiek XIX i XX docenił relaksacyjne właściwości jogi [5], wpływ brytyjskiego kolonializmu, angielskiej kulturystyki oraz połączenie z pewnymi sztukami walki [6] z biegiem czasu poskutkowały powstaniem w ramach tak zwanej „jogi współczesnej” pojęcia „joga posturalna”. [7] Terminu „terapia jogiczna” (ang. Yogic therapy) po raz pierwszy użył w 1927 K.V. Iyer. [8] Krishnamacharya uznał trzy właściwości jogi [9]:

  • śiksza: joga dla osób zdrowych;
  • ćikitsa: joga jako terapia;
  • upasana: joga jako duchowa transformacja

przy założeniu, iż joga powinna być zindywidualizowana i nauczana zgodnie z potrzebami ucznia. [10]

MTY w 2015 roku została uznana za terapię komplementarną przez NCCIM (National Center for Complementary and Alternative Medicine, poprzednio NCCAM). Stało się to możliwe, ponieważ joga – mimo swej bliskości z religią (buddyzm, hinduizm, dżinizm), została w swoim terapeutycznym zastosowaniu od niej odcięta [11]:

  • Brak wyznawanej boskości.
  • Brak potrzeby służby w imię kultu.
  • Brak rytuałów.
  • Brak instytucji religijnej
  • Brak wyznania wiary.
  • Brak stanu kapłańskiego.
  • Brak świątyń czy innych budynków sakralnych.

office2 StartupStockPhotos

10 reguł jogi terapeutycznej o profilu medycznym

Zgodnie z zaleceniami Światowej Organizacji zdrowia (2002 rok) [12] joga terapeutyczna o profilu medycznym opiera się na dziesięciu zasadach:

  • w kontekście biopsychospołecznego rozumienia etiologii redukcja skutków długotrwałego stresu, który dotyka zarówno sferę emocjonalną, jak i mięśniowo-sercową
  • utworzenie interdyscyplinarnej edukacji jogicznej
  • nadrzędna pozycja pracy z oddechem nad innymi technikami jogi
  • stabilność biopsychospołeczna postawiona przed mobilnością i elastycznością (zgodnie z neurofizjologią oraz biomechaniką)
  • oprócz stabilności ćwiczeń stosowanie dynamiki ruchu i oddechu, także w codziennych aktywnościach niż tylko tych dotyczących praktyki jogi
  • połączenie ajurwedy z terapią jogą
  • stosowanie terapii dźwiękiem i muzyką
  • szczególna uwaga nakierowana na bezpieczeństwo w staniu na głowie (śirsza-asana) oraz świecy (salamba-sarwanga-asana)
  • brak dogmatyki i poszanowanie dla duchowości
  • uczenie studentów życia zgodnego z dharmą, indywidualną misją i powinnością w kontekście społecznym
Model biopsychospołeczny

PYT
Źródło: http://www.pinterest.es/pin/96264510757520991/?lp=true by Ginger Garner

Model bio-psycho-społeczny [13] [14] zawiera 5 części ściśle ze sobą współgrających, a równowaga między nimi zapewnia dobre samopoczucie, uczucie spełnienia i szczęścia oraz wysoki poziom zdrowia. Są to przestrzenie: psycho-emocjonalno-społeczna, energetyczna, duchowa, intelektualna i fizyczna. W jodze te pięć rejonów dodatkowo złączonych jest w upaniszadową (Taittrija Upaniszada) teorią pięciu powłok cielesnych:

  • anna-majakośa: powłoka pokarmowa, aktywna wskutek dostarczania jej zewnętrznego pokarmu, rozpościerająca się na całość biologiczną człowieka

magazine Steve Buissinne

  • prana-majakośa: powłoka oddechowa, energetyczna i witalna, aktywna wskutek oddechu i jego właściwej regulacji
  • mano-majakośa: powłoka mentalno-emocjonalna, żywiąca się pokarmem zmysłowym (danymi z pięciu zmysłów) oraz interpretacjami, czynnościami mentalnymi
  • widźniana-majakośa: powłoka inteligencji i właściwego rozpoznawania rzeczywistości, tak wewnętrznej (samopoznanie), jak i zewnętrznej, życie w zgodzie z prawdą oraz wyższymi wartościami etyczno-estetycznymi, które stanowią jej pokarm
  • ananada-majakośa: powłoka szczęścia i spełnienia, doświadczana w głębokich stanach medytacyjnych (fale: delta, theta, gamma, oraz hiper-gamma i lambda?), wrażenie jedności i spójności

budda2 truthseeker08

Pięć wymiarów modelu BPS modelu kontinuum, które winno być synchronicznie realizowane. Pojęcie zostało po raz pierwszy użyte przez George’a Engela w 1977 roku i miało na celu zwrócić uwagę na fakt, iż medyczne leczenie nie może odbywać się w wąskim kontekście hospitalizacji i farmakologii, lecz ważne jest osadzenie terapii w szerszym kontekście całości życiowej aktywności pacjenta. Bio- odnosi się do poziomu dysfunkcji biologicznej, psycho- do rzeczywistości emocjonalnej (strach, przekonania itp.), a wymiar społeczny do całości środowiska (prywatnego, zawodowego, koleżeńskiego, a także kulturowego i cywilizacyjnego).

Ahinsa

W terapii jogą nie można jednak zapominać o czynniku, zdaje się, najważniejszym. Zgodnie ze staroindyjskim nakazem filozoficznym jogi ahinsa (nie-krzywdzenie) [20] żadnej czującej istoty jest podporą i tłem wszelkiej praktyki jogicznej, zarówno w jej etycznym wymiarze, jak i cielesno(asany)-oddechowo(pranajama)-mentalnym(pratjaha/dhjana). Niekrzywdzenie nie opiera się jedynie na niezadawaniu cierpienia w działaniu, tutaj podkreślanie roli wegetarianizmu w życiu jogina, lecz także w daleko idącej postawie życiowej, charakteryzującej się absolutnym poszanowaniem dla każdej czującej istoty, co w porządku społecznym czy intersubiektywnym wyraża się poprzez takie wartości jako szczerość, hojność, wrażliwość, dyscyplina, kontrola zmysłowa, życzliwość itp. Dodatkowo okazuje się, że ahinsa dotycząc nas samych, wpływa na brak otyłości, właściwy wybór pożywienia (także na poziomie emocjonalnym) oraz aktywność fizyczną. [15]

Oddychanie

sunbathing Patrick Marty

Właściwe, skoordynowane oddychanie [16] odpowiada za neuroendoktrynną regulację, zdrowie psychiczne, ma korzystny wpływ na zdolności poznawcze, silną uwagę, czynności sercowo-płucne i układ krążenia, zarządzanie bólem oraz hemodynamiczne funkcje.

Medytacja

Regularna praktyka medytacji [17] znacząco wpływa na obniżenie reaktywności na stres, odpowiada za rezyliencję i regulację neuroendoktynną (psychoneuroendokrynologia, psychoneuroimmunologia). Stymuluje regulacje hormonów steroidowych, np. kortyzolu, co wpływa na obniżenie pobudzenia stresu. Wskutek tego wzmacnia się rezyliencja, pozwalająca tworzyć zdrowe strategie radzenia sobie z problemami – tutaj stres może nawet okazać się przyjacielem, a na pewno nauczycielem. Medytacja jest potężnym narzędziem wpływu na zdrowie na poziomie psychoemocjonalnym, jak i społecznym, na podniesienie poziomu neuroprzekaźnika GABA. Usprawnia samodyscyplinę poprzez wzmocnienie połączeń między przedczołowymi rejonami a ciałem migdałowatym.


Przypisy:

  1. Informacje dot. publikacji ze strony Autorki: Medical Therapeutic Yoga (MTY) offers an innovative methodology which changes both the practice of yoga and rehabilitative science by combining them, making MTY a distinct and separate practice from, but yet a complementary arm to, yoga and yoga therapy. This book introduces the healthcare professional in use and application of physical yoga practice in a biopsychosocial model of assessment for any practice setting and patient or wellness population, and also provides the yoga instructor and yoga therapist the knowledge-base and opportunity to establish a healthy dialogue and partnership-based relationship with healthcare providers who practice medical therapeutic yoga. Tutaj
  2. Medical Therapeutic Yoga by Ginger Garner: tutaj.
  1. www.proyogatherapy.org
  2. Ginger Garner, Medical Therapeutic Yoga, s. 2-3.
  3. M. Singleton, „Salvation through relaxation: proprioceptive therapy and its relationship to yoga”, Journal of Contemporary Religion, 2005.
  4. M. Singleton, Yoga Body: The Origin of Modern Posture Practice, Oxford University Press, 2010.
  5. E. De Michelis, A History of Modern Yoga, London 2010.
  6. S. Newcombe, The Revival of Yoga in Contemporary India. Tutaj
  7. Ginger Garner, Medical Therapeutic Yoga, s. 3.
  8. A.G. Mohan & G. Mohan, Krishnamacharya: His Life and Teaching, Boston 2010.
  9. Swami Jnaneshvara Bharati, Is Yoga a religion? Tutaj – strona warta zajrzenia do niej!
  10. Ginger Garner, Medical Therapeutic Yoga, s. 8.
  11. Tamże, s. 14-16.
  12. www.physio-pedia.com/Biopsychosocial_Model
  13. C. Nathan, „Epidemic Inflammation”, Molecular Medicine, 14 (7-8)/2008, pp. 485-492; E. Dean, „Physical Therapy in the 21th Century (Part 1), Physiology Theory and Practice, 25 (5-6)/2009, pp. 350-353.
  14. Ginger Garner, Medical Therapeutic Yoga, s. 48.
  15. Tamże, s. 72-73 – niezwykle bogata bibliografia!

 

Joga jako przykład terapii komplementarnej

Chociaż u swego początku, sięgającego indyjskiej starożytności, joga nie była sztuką lecznictwa, będąc nakierowana na uśmierzenie cierpienia w jego absolutnym wymiarze (wyzwolenie ze świata przemijania), to z biegiem wielowiekowej praktyki zaczęła nabierać walorów terapii leczniczej. Obecnie zaliczana jest do grupy metod tzw. medycyny komplementarnej, poddającej się badaniom naukowym, towarzysząc tym samym terapiom medycyny konwencjonalnej.

61121155_342967856403229_6223669132462653440_n

Terapie niekonwencjonalne

Joga wchodzi w skład tzw. terapii niekonwencjonanych, stosowanych obok albo zamiast standardowego leczenia medycznego, opartego na badaniach naukowych (ang. evidence-based medicine). Coraz więcej popularności zdobywa podział lecznictwa na kategorie [1]:

Medycyna komplementarna (ang. Complementary Medicine): wspomaga konwencjonalne i tradycyjne, tj. naukowo sprawdzalne, metody leczenia; bardzo dobrym przykładem medycyny komplementarnej są wszelkie interwencje nakierowane na leczenie schorzeń stawów i kręgosłupa poprzez metodę MBI’s (wpływ umysł-ciało [4]), w których nie stosuje się środków przeciwbólowych, a jeśli już to jako środki pomocnicze; w jej ramach prowadzone są badania medyczne nad wpływem danej metody (np. jogi) na zdrowie, a przez to medycyna komplementarna nie jest tym samym, co medycyna alternatywna – i to jest istotna różnica!

Medycyna alternatywna (ang. Alternative Medicine) stosowana jest zamiast konwencjonalnego leczenia medycznego, tj. medycyny tradycyjnej. Jest niesprawdzalna w ramach badań naukowych, z tego względu należy do niej podchodzić z ostrożnością, bo czym innym są metody komplementarne (np. joga czy tai chi), a czym innym metody zastępcze, w żaden sposób nieweryfikowalne.

Medycyna integracyjna (funkcjonalna) (ang. Integrative Medicine): podejście integrujące medycynę konwencjonalną (tradycyjną) z komplementarną; często zwana medycyną holistyczną, a nawet wschodnią – metody terapii oparte są na założeniu, że umysł i ciało wzajemnie na siebie oddziałują, a leczenie obejmuje całość struktury ludzkiej, a nie tylko chory organ.

CAM (ang. Complementary & Alternative Medicine)

Zgodnie z informacjami podawanymi przez National Cancer Institute (USA) [1] oraz National Center for Complementary and Integrative Health (USA) różnorodność leczniczych terapii została podzielona na pięć metod wliczanych w ramy komplementarnej i alternatywnej medycyny (ang. CAM) [2]: 1. joga (tutaj rozumiana wąsko: jako rozciąganie i ćwiczenia posturalne przy uwadze nakierowanej na oddech); 2. medytacja (koncentracja uwagi na oddechu i powtarzaniu słów/formuł w celu wyciszenia umysłu); 3. biofeedback; 4. hipnoza (stan zrelaksowanej i skoncentrowanej uwagi na danej myśli, wrażeniu czy uczuciu); 5. wyobraźnia/twórcza ekspresja (ang. creative outlets), np. sztuka, taniec i muzyka.

Praktyki CAM oparte są na:

  • biologicznych substancjach, takich jak: witaminy, zioła, aromaty, przyprawy,
  • narzędziach terapeutycznych, np. rytuały parzenia herbaty, specjalna dieta,
  • cielesnych praktykach: masaż, refleksologia i akupunktura itp.
  • tzw. „medycynie energetycznej”: tai chi, reiki itp.

Przykładem medycyny naturalnej jest medycyna chińska i medycyna indyjska, ajurweda. Indyjskie Ministerstwo Zdrowia AYUSH (Ayurveda, Yoga & Naturopathy, Unani, Siddha and Homeopathy) obok ajurwedy wymienia inne rdzenne medycyny naturalne [3]: unani – arabską sztukę leczenia, siddhę – tamilską medycynę, tj. bazującą na naturalnym leczeniu powstających na południu Indii, oraz rigpę – tybetańską medycynę. Obok specyficznej farmakologii, chirurgii, wiedzy anatomicznej itp. stosowane są tutaj także pewne metody podobne szamańskiemu podejściu, o czym należy wiedzieć, poddając się ich działaniu.

67522340_645374465941024_5930526353106403328_n

MBI’s jako podrodzaj medycyny komplementarnej

Chociaż MBI’s (ang. mind-body interventions, oddziaływania umysł-ciało [4]) wpisywane są w szeroki kontekst CAM, przynajmniej ze względu na jogę w ostatnich latach coraz częściej poddawaną badaniom medycznym ja skłaniam się ku zaliczeniu MBI’s do medycyny komplementarnej, przy wyłączeniu alternatywnej. Jogę rozumiem tutaj kompleksowo [5], tj. jako całość praktyki mentalno-cielesnej (metody koncentracji, relaksacji, medytacji, oddechowe oraz pozycje cielesne, tj. asany), bazującej na tekstach indyjskiej literatury jogicznej, spisanych w sanskrycie, oraz intersubiektywnych metodach praktyki na poziomie ciało-umysł, poddających się mierzalnym badaniom.

Zgodnie z badaniami opublikowanymi we Frontiers in Human Neuroscience w 2017 roku [6] praktyka jogi (w metodzie Isha Yoga [7]) przyniosła zmiany w postaci:

  • podniesienia poziomu BDNF i CAR (kortyzolowa odpowiedź na przebudzenie, część osi HPA, tj. oś podwzgórze-przysadka-nadnercza [4]), co sugeruje obniżony poziom stresu i większą rezyliencję,
  • podniesienia cytokiny interleukiny-10
  • spadek prozapalnej interleukiny-12
  • jak zaznaczają naukowcy, wbrew początkowym oczekiwaniom podniósł się także poziom: interleukin IL-1β, IL-6, IL-8, interferonu gamma oraz czynnika martwicy nowotworów TNF-α.

3-miesięczne odosobnienie 38 badanych, w którego skład wchodziły praktyki posturalne, medytacja „Shoonya”, mantry, kontrola oddechu oraz dieta wegetariańska, przyczyniło się do spadku indywidualnie odczuwanego poczuciu lęku i depresji. „Medytacja pustki” (skr. śunjata), a dokładniej „pusta medytacja” (skr. śunja), stosowana w Instytucie Isha, jest praktyką polegającą na utrzymywaniu świadomości-uważności nakierowanej na nie-czynienie. Polega ona na pozostawieniu umysłu w stanie nielgnięcia ku żadnemu obiektowi uwagi, pozwoleniu myślom i emocjom swobodnie przepływać, aż po moment zwolnienia aktywności mentalno-emocjonalnej, która w końcowej fazie przeradza się w stan spokoju i nieruchomości.

O ile badania te dobrze rokują, to z uwagi na to, iż zostały przeprowadzone w sterylnych warunkach (odosobnienie) i zgodnie z jedynie jedną metodą jogiczną (opracowaną przez Instytut Isha), wymagają sprawdzenia ich w ramach innej metody, a także w warunkach normalnej aktywności codziennej. Warto bowiem zauważyć, iż:

Joga jest starożytną tradycją i uwagą skierowaną na fizyczne pozycje, techniki oddechowe, relaksację i medytację, i jako taka może być postrzegana jako zapowiedź podejścia biopsychologicznego. (5) (…) [Na przykład] Ból kręgosłupa ma złożone podłoże: biologiczne, psychologiczne i społeczne, co określa przyczynę, objawy i sposób terapii.

– Josephine Key Freedom to Move Movement (2018: 5 i 12) [8]

Co za tym idzie, joga z powodzeniem może być stosowana w codziennych sytuacjach stresu i pobudzenia, a nie jedynie podczas odosobnienia:

Badania sugerują, iż w czasie praktyki jogi informacja wysyłana z ciała do mózgu poprzez nerw błędny, wywołując neurologiczne zmiany, skutkujące stanem relaksacji/odprężenia, co [w perspektywie regularnej praktyki] wzmacnia dobre samopoczucie [9]. Na tej podstawie można wnioskować, iż joga redukuje aktywność współczulnego układu nerwowego, a przez to praktykujący może nawiązać głębsze relacje społeczne.

Heather Mason, Kelly Birch (ed.) Yoga for Mental Health (2018: 15) [10]

Początkowo joga nie była nakierowana na prozdrowotne cele, aczkolwiek Jogasutry 1,30-32 niewydolność cielesną i choroby uznają za przeszkody w duchowej praktyce, to dopiero literatura hatha jogi, powstająca od XIII wieku, zaczęła kłaść nacisk na terapeutyczny wpływ jogi (Hathajogapradipika 2,13):

Asana, stanowiąc wstęp do praktyki hathy, prowadzi do zdrowia, stałości oraz jasności ciała.

Dopiero na początku XX wieku nastąpiło usystematyzowanie asan i technik oddechowych, stanowiące wstępny projekt jogi jako sztuki uzdrawiania i dobrego samopoczucia. Pionierami prób badań medycznych nad jogą są Swami Kuvalayananda oraz Shri Yogendra. Jednak to wraz z osobą Krishnamacharyi i jego uczniów (T.K.V. Desikachar, B.K.S. Iyengar, P. Jois i Indra Devi) prozdrowotna praktyka jogi została wstępnie opracowana i dostosowana do wymogów współczesności. Swami Sivananda i jego uczniowie (Vishnudevananda i Satyananda) zaproponowali swoje podejście do jogi (określające właściwe ćwiczenia, oddech, relaksację, dietę i medytację), nadal podkreślając dobroczynny wpływ jogi na zdrowie biologiczne oraz dobre samopoczucie.

Post scriptum: Trening umysłu

Na koniec warto przytoczyć fragment rozmowy między J. Św. Dalajlamą XIV a Howardem Cutlerem dotyczący niezwykłej praktyki mentalnej. Co prawda nie padają tutaj słowa o jodze, lecz pojawia się metoda stosowana w niektórych szczegółowych technikach przetwarzania doświadczenia emocjonalnego:

W tym przypadku trudności można postrzegać jako przeszkody, które pojawiają się w naszym życiu. A w sensie stoją one w opozycji do naszych wysiłków mających na celu osiągnięcie pomyślności, uzyskania źródeł szczęścia i zadowolenia. To ta opozycja kształtuje naszą siłę, a prawo opozycji stanowi część świata natury. Na przykład, jeśli chcemy mieć silniejsze ciało, większe mięśnie, potrzebny jest opór – przeciwna siła. Wcześniej mówiliśmy o tym, że przeciwstawne siły są konieczne dla utrzymania równowagi w organizmie. (…)

Przypomina mi to duchową zasadę tybetańskiej tradycji, ogólnie znaną pod nazwą lodziong, czyli „trening umysłu”. Zgodnie z tym poglądem bardziej zaawansowani praktykujący duchową ścieżkę nie tylko potrafią przetrwać przeciwności, ale wręcz twórczo przekształcić je w możliwości. (…)

Kluczowe jest tutaj znowu przyjęcie szerszej perspektywy. Tak więc na przykład jeżeli cierpimy na jakąś chorobę, zamiast mieć poczucie przytłoczenia i zniechęcenia, zamiast zastanawiać się „Dlaczego ja?”, możemy to wykorzystać jako podstawę głębszego docenienia wszystkich tych rzeczy, które są dla nas w życiu najcenniejsze i najbardziej drogie. Wówczas trudne doświadczenie może nas otworzyć na prawdziwą możliwość rozpoznania, co jest naprawdę ważne w życiu. [11]

I to jest właśnie clou praktyki jogi – rozpoznanie (skr. wiwekakhjati), tj. wiedza wyzwalająca (skr. dżniana), otwierająca bramy do najszerszej perspektywy doświadczania świata, zanurzenia w błogości…

Więcej:

  1. Oddziaływanie umysł-ciało (MBIs) na poziomie komórkowym
  2. Pierwsze medyczne wzmianki o jodze w Polsce
  3. Joga terapeutyczna o profilu medycznym

________

Przypisy:

1. https://www.cancer.gov/publications/patient-education/thinking-about-cam

2. http://nccam.nih.gov/health

3. http://ayush.gov.in

4. https://ateliermysli.com/2019/07/29/oddzialywanie-umysl-cialo-mbis-na-poziomie-komorkowym/

5. Yoga: What You Need To Know: https://nccih.nih.gov/health/yoga/introduction.htm

6. Yoga and meditation improve mind-body health and stress resilience: https://www.sciencedaily.com/releases/2017/08/170822104855.htm; na bazie: B. Rael Cahn, Matthew S. Goodman, Christine T. Peterson, Raj Maturi, Paul J. Mills, “Yoga, Meditation and Mind-Body Health: Increased BDNF, Cortisol Awakening Response, and Altered Inflammatory Marker Expression after a 3-Month Yoga and Meditation Retreat”, Frontiers in Human Neuroscience, 2017: https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28694775

7. http://www.ishayoga.org/

8.https://www.handspringpublishing.com/product/freedom-to-move-movement-therapy-for-spinal-pain-and-injuries/

9. R. Brown, P. Gerbarg, The Healing Power of the Breath, Simple Techniques to Reduce Stress and Anxiety, Enhance Concentration, and Balance Your Emotions, Shambala, 2012.

10. https://www.handspringpublishing.com/product/yoga-for-mental-health/

11. Jego Świątobliwość Dalajlama, Howard C. Cutler, Sztuka szczęścia w trudnych czasach, Rebis 2012, s. 272.

Oddziaływanie umysł-ciało (MBIs) na poziomie komórkowym

7

Wiadome jest, że joga wpływa na redukcję stresu i lęku, poprawia wydolność organizmu, wzmacnia, a nawet „regeneruje”, kręgosłup (zwłaszcza w odcinku lędźwiowo-krzyżowym), wzmacnia uczucie zadowolenia z życia i uwrażliwia na relacje z otoczeniem (społecznym i naturalnym). Opublikowane w 2017 roku badania wskazują na dużo głębszy wpływ praktyki jogi jako jednej z form oddziaływania umysł-ciało (MBIs) – wpływ na ekspresję genów.

Joga [1] jest starożytną i złożoną praktyką, zakorzenioną w indyjskiej filozofii, jest ćwiczeniem duchowym poprzez medium ciała. Początkowo joga była prawdopodobnie tylko duchową praktyką nakierowaną na transcendentny cel – wyzwolenie ze świata cierpienia i niekończącego się procesu narodzin i śmierci. Z biegiem czasu, coraz bardziej określając swoje metody pracy psychofizycznej, joga stała się dyscypliną tworzenie fizycznego i mentalnego dobrostanu, posiadającą: obszerną literaturę filozoficzną, spisaną głównie w sanskrycie, linie i tradycje przekazu nauk, różnorodne sposoby praktyki uzależnione od mistrza (guru), który je przekazywał, oraz specyficzne inicjacje wprowadzające adepta w coraz bardziej tajemne (złożone, pogłębione) nauki pracy z ciałem, oddechem i umysłem. Stanowiąc kombinację ćwiczeń oddechowych (pranajam), fizycznych pozycji (asan) oraz medytacji (dhjana), obecnie joga staje się system leczniczym rozumianym jako forma terapii alternatywnej –  joga wzbudza coraz większe zainteresowanie nauk medycznych. Dzieje się tak, ponieważ możliwości terapeutyczne jogi, kładącej nacisk na wzajemny wpływ umysłu-oddechu-ciała, okazują się w obiecujacym stopniu skuteczne przy regulacji układu współczulnego (odpowiedzialnego za stres), działań na poziomie osi podwzgórze–przysadka–nadnercza (ang. HPA), BDNF i kortyzlowej odpowiedzi na przebudzenie (ang. CAR) [2] [3], a także jako pomoc przy leczeniu na poziomie mentalnym (depresja [4], psychoza [5], PTSD [6]) oraz ogólnym (poprawa koordynacji ruchowej, elastyczności, koncentracji, jakości snu oraz trawienia [7]).

Oddziaływanie umysł-ciało (Mind-Body Interventions)

National Center for Complementary and Alternative Medicine [7] zgodnie z szacunkiem opublikowanym w 2004 roku podaje, iż w USA joga plasuje się na piątym miejscu w rankingu terapii CAM (uzupełniająca/dodatkowa medycyna alternatywna, complementary and alternative medicine [8]). Joga jest za jedną z metod MBIs, akronim ten możemy przetłumaczyć jako „wpływ/oddziaływanie umysłu na ciało” (mind-body interventions). [9] MBIs jest kategorią wprowadzona przez NCCIH (National Center for Complementary and Integrative Health), wchodzącą w obręb CAM, obejmująca między innymi: psychoterapię, terapię tańcem i dźwiękiem, medytację, hipnozę, akupunkturę, biofeedback, tai chi, qigong oraz jogę i… rytuały picia zielonej herbaty. Biochemiczne dowody interakcji między układem nerwowym a układami hormonalnym i odpornościowym oraz widoczny wpływ całościowej praktyki jogi (asany, medytacja, pranajama, odpowiednia dieta, wizualizacje itp.) pozwalają na stosowanie w obrębie medycyny konwencjonalnej wybranych praktyk MBIs, głównie w terapiach poznawczo-behawioralnych oraz w redukcji stresu. [10]

Oddech w redukcji stresu

Joga ma na celu redukcję stresu w szerszym kontekście zdrowotnym – poprzez wyciszenie układu nerwowego (współczulnego), harmonizowanie ciała-umysłu oraz integrowanie człowieka z wyższymi wartościami (etycznymi, estetycznymi, duchowymi itp.). Niektórzy praktykujący twierdzą, odbiegając oczywiście od badawczych możliwości medycyny, iż przyczyną sprawczą dużej prozdrowotnej skuteczności jogi wykazuje jest dyscyplina nałożona na energię życiową (pranę). Nie wchodząc jednak na ten subtelny teren jogiczny (jogiczna teoria ciała subtelnego, skr. sukszmaśarira), możliwe jest zaobserwowanie pozytywnego wpływu kontroli oddechu przy jednoczesnym poszerzaniu pojemności płuc na redukcję stresu oraz wzmocnienie uważności-koncentracji, a nawet pomoc w niwelowaniu objawów depresji czy innych dolegliwości  mentalno-emocjonalnych. Badania te jednak nadal nie dostarczają jednoznacznych odpowiedzi, co skutkuje tylko jednym – potrzebą zwiększenia takich badań.

Wpływ MBIs na ekspresję genów

Opublikowany w 2017 roku na łamach Frontiers in Immunology wynik 18 badań prowadzonych przez Uniwersytety w Coverty i Radboud w ciągu 11 lat przy udziale 846 uczestników wykazuje wpływ MBIs (medytacja, asany, dieta itp.) na reakcje komórkowe w obrębie DNA, powodujące pogorszenie zdrowia i samopoczucia, a nawet depresję. Badacze zainteresowani byli wpływem MBIs na ekspresję genów – w jaki sposób geny są uaktywniane do produkcji białka w strukturach ciała, mózgu oraz układu odpornościowego. [11]

Ekspresja genów jest procesem, który pozwala na odkodowanie informacji umieszczonej w genie oraz przepisanie jej na produkty genu, którymi są białko lub RNA (…). W celu stworzenia białka, zlokalizowane w DNA zasady azotowe muszą zostać przepisane na sekwencję aminokwasów, a proces ten nie może odbyć się bez odczytania informacji genetycznej.

Mówiąc wprost, ekspresja jest procesem ujawnienia fenotypowej informacji genetycznej. Fenotyp natomiast jest zespołem cech wykształconych w trakcie rozwoju organizmu. Proces ten przybiera formę syntezy białek. Tymczasem pojawienie się poszczególnych białek strukturalnych albo funkcjonalnych (barwniki, enzymy, hormony) wpływa na rozwinięcie u danego osobnika cech takich jak grupa krwi, wzrost czy kolor oczu. Podczas gdy niektóre z tych cech mogą ulec zmianie pod wpływem działania czynników środowiskowych (np. wzrost), pozostałe są całkowicie uzależnione od genotypu. [12]

Reakcja walcz-uciekaj-zastygnij

U osoby doświadczającej silnie stresującego przeżycia układ współczulny odpowiada reakcją „walcz-lub-uciekaj” (czasem dodawany jest trzeci człon: „zastygnij”), tym samym produkowany jest kompleks białkowy NF-kB (ang. nuclear factor kappa-light-chain-enhancer of activated B cells). NF-kB stymuluje geny do produkcji białek zwanych cytokinami. O ile krótkotrwała reakcja „walcz-uciekaj-zastygnij” (ang. Fight-Flight-Freeze [13]) w sytuacji niebezpieczeństwa jest potrzebna, to jeśli zostaje przedłużana lub za często aktywowana, zwiększa ryzyko chorób układu odpornościowego i wpływa na zachwianie równowagi psychicznej. Zgodnie z badaniem u uczestników poddanych MBIs  nastąpiło zmniejszenie produkcji NF-kB oraz cytokin (o cytokinach przeciwzapalnej interleukinie-10 i i prozapalnej interleukinie-12 w kolejnym wpisie).

To dopiero początek…

Najistotniejsze w tych badaniach jest to, iż już na poziomie komórkowym pewne pozytywne zmiany są dostrzegalne u osób praktykujących MBIs. Badania te są zaledwie początkiem, dają jednak ogromną nadzieję na to, iż połączenie mentalnych (i emocjonalnych) praktyk (koncentracja i medytacja), dyscypliny oddechowej i specyficznych ćwiczeń (asan), czyli jogi tout court, wraz z odpowiednią dietą wpłynie korzystnie na odzyskanie i utrzymanie zdrowia na głębszym wymiarze niż jedynie sprawność fizyczna czy uczucie dobrostanu.

Więcej: Joga jako przykład terapii komplementarnej 

_______

Przypisy:

  1. Yoga: What You Need To Know. Tutaj.
  2. Yoga and meditation improve mind-body health and stress resilience: tutaj na bazie: B. Rael Cahn, Matthew S. Goodman, Christine T. Peterson, Raj Maturi, Paul J. Mills, “Yoga, Meditation and Mind-Body Health: Increased BDNF, Cortisol Awakening Response, and Altered Inflammatory Marker Expression after a 3-Month Yoga and Meditation Retreat”, Frontiers in Human Neuroscience, 2017: tutaj.
  3. https://ateliermysli.com/2019/07/21/joga-jako-forma-neurotreningu/
  4. Yoga effective at reducing symptoms of depression: tutaj na bazie: “Yoga Effective at Reducing Symptoms of Depression”, APA, 2017 tutaj ciekawa bibliografia!
  5. Jingxia Lin, Sherry KW Chan, Edwin HM Lee, Wing Chung Chang, Michael Tse, Wayne Weizhong Su, Pak Sham, Christy LM Hui, Glen Joe, Cecilia LW Chan, P L Khong, Kwok Fai So, William G Honer, Eric YH Chen, „Aerobic exercise and yoga improve neurocognitive function in women with early psychosis”, NPJ Schizophrenia, 2015: tutaj.
  6. Can yoga help those experiencing depression, anxiety or PTSD?: tutaj na bazie: R. J. Macy, E. Jones, L. M. Graham, L. Roach, “Yoga for Trauma and Related Mental Health Problems: A Meta-Review With Clinical and Service Recommendations. Trauma”, Violence, & Abuse, 2015: tutaj.
  7. Yoga (alternative medicine). Tutaj.
  8. Complementary and Alternative Medicine tutaj oraz: Dr. Jeffrey D. White, OCCAM Director, explains the use of complementary and alternative medicine in cancer: tutaj.
  9. Mind–body interventions. Tutaj.
  10. Tutaj.
  11. Meditation and yoga can ‚reverse’ DNA reactions which cause stress, new study suggests: tutaj na bazie: Ivana Buric, Miguel Farias, Jonathan Jong, Christopher Mee, Inti A. Brazil, “What Is the Molecular Signature of Mind–Body Interventions? A Systematic Review of Gene Expression Changes Induced by Meditation and Related Practices”, Frontiers in Immunology, 2017: tutaj.
  12. Ekspresja genów – czym jest i od czego zależy? Tutaj.
  13. https://anxietycanada.com/articles/fight-flight-freeze/, a także: The Fight Flight Freeze Response: tutaj oraz tutaj.